O tym, że bracia Michał i Jacek Karnowski są dziennikarzami zwróconymi w stronę obecnej władzy, jest powszechnie wiadomo. Okazuje się jednak, że związki jednego z nich – Michała Karnowskiego – z partią Prawa i Sprawiedliwości są bliższe, niż mogło się wydawać. Na byłego redaktora naczelnego wPolityce.pl spada aktualnie fala krytyki z bliskiego mu środowiska.

W grudniu 2015 roku powstała spółka Syssitia, którą do życia Karnowski powołał we współpracy z senatorem PiS, Grzegorzem Biereckim. Już wtedy miejsce miały pierwsze negatywne komentarze ze strony prorządowych dziennikarzy. Ci zarzucali Karnowskiemu, że ten czeka tylko na zlecenia od prezesa TVP, Jacka Kurskiego.

Szczególnie niewygodne dla Karnowskiego są komentarze ze strony skonfliktowanej z nim „Gazety Polskiej”. Dziennikarze GP wskazują, że tak bliskie związki z jednym z członków PiS są niestosowne. Zarzucają też, że gdyby za władzy PO jakiś dziennikarz związał się bliżej z politykiem tej partii, Karnowski byłbym jednym z tych, którzy by go nie oszczędzili w krytyce.

Teraz do ataku na Karnowskiego dołączył się były wiceprezes Polskiego Radia, obecnie publicysta prorządowy, Jerzy Targalski. Targalski wystosował pytanie do Karnowskiego dotyczące celu, w jakim działa powołana w grudniu 2015 roku Syssytia.

Ponieważ jeśli mówimy już tak o tej moralności, o tych wspaniałych zasługach Jacka Kurskiego, pomijam fakt osób, które tam ściągał z Polsatu, TVN-u i PO, mam zasadnicze pytanie – czy Karnowski mógłby wyjaśnić, w jakim celu i przez kogo została powołana spółka Syssitia, spółka producencka? Czy celem powołania tej spółki 15 grudnia zeszłego roku, były plany produkowania przez nią filmów i audycji telewizji kierowanej przez Jacka Kurskiego?” – pyta Targalski.

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź samego Karnowskiego. Ten odniósł się do osób, które negatywnie komentowały jego kontakty z Biereckim. Jak ocenił Karnowski, jego przeciwnicy zachowują się jakby „bali się otwarcia zbioru zastrzeżonego”.

Gdybym nie znał tych ludzi uznałbym, że jakieś inne szatany są tam czynne! Że się boją otwarcia zbioru zastrzeżonego czy czegoś podobnego” – skomentował sprawę Karnowski.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: natemat.pl, wyborcza.pl
pt

...

Zobacz również