Afera w Białym Domu! Ta rozmowa nigdy nie miała wyjść na jaw

Afera w Białym Domu! Ta rozmowa nigdy nie miała wyjść na jaw Źródło: fot. Flickr

Zapis rozmowy Donalda Trumpa z jego filipińskim odpowiednikiem, Rodrigo Duterte, budzi mieszane uczucia. Komentatorów zastanawia, czy prezydent USA powinien w tak ciepłym tonie odnosić się do człowieka, oskarżanego o przyczynienie się do śmierci tysięcy ludzi.

Prezydent Filipin odbył rozmowę telefoniczną z Donaldem Trumpem w kwietniu tego roku. Stenogram został opublikowany dopiero teraz za sprawą "The Intercept". Jednym z założycieli portalu jest Glenn Greenwald, odpowiedzialny za wyciek dokumentów amerykańskiego rządu, które udostępnił mu wówczas Edward Snowden. W zapisie rozmowy niepokój budzą słowa Donalda Trumpa, który zachwala politykę antynarkotykową prezydenta Filipin. Rodrigo Duterte pozwolił podlegającym mu służbom wykonywać bez wyroku karę śmierci na osobach podejrzewanych o handel narkotykami. Został potępiony przez organizacje walczące o prawa człowieka. Wskutek kampanii antynarkotykowej zginąć mogło nawet 9 tysięcy osób. - Wykonuje pan niewiarygodną robotę! - zachwalał Duterte w opublikowanym stenogramie Donald Trump. Interesującym punktem rozmowy był moment, w którym prezydenci podjęli temat Korei Północnej. Trump zapytał Duterte o opinię w sprawie poczytalności Kim Dzong Una. - Niestabilny, panie prezydencie, skoro wyraźnie uśmiecha się, kiedy wystrzela kolejną rakietę. Przeciwstawił się nawet Chinom, a to ostatni kraj, wobec którego powinien mieć obiekcje. Z jego wyrazu twarzy wynika, że chyba zawsze się śmieje. W swoich rękach dzierży niebezpieczną zabawkę, którą może użyć przeciwko całej ludzkości - odpowiedział na pytanie Duterte. Trump podkreślał, mówiąc o napięciu wokół Półwyspu Koreańskiego, że pokłada nadzieję w Chinach. Prezydent Filipin obiecał porozmawiać z Xi Jinpingiem i przekonać go, że brak reakcji może skutkować konfliktem nuklearnym. - Nie możemy pozwolić szaleńcowi z potencjałem nuklearnym na swobodę działań. Nasze siły militarne są nawet 20 razy mocniejsze niż Kim Dzong Una - mówił Trump.

Następny artykuł