Adrian Zandberg: Przez najbliższe tygodnie będziemy oddychać powietrzem jak z horroru

Adrian Zandberg: Przez najbliższe tygodnie będziemy oddychać powietrzem jak z horroru Źródło: Fot. Facebook/Adrian Zandberg

W Warszawie za oknem bajkowy śnieg. A to oznacza, że przez najbliższe tygodnie będziemy oddychać powietrzem jak z horroru.

Wkurzamy się na bogatych mieszkańców willowych osiedli, które dymią jak parowozy i zatruwają okolicę. Słusznie. Ale warto przypomnieć, że 1700 trujących pieców - takich, które nie spełniają żadnych norm - należy w Warszawie do miasta. Ratusz przyczynia się do trucia dzieci i upowszechnienia chorób układu oddechowego w imię... właściwie nie wiadomo czego. Pełna wymiana trujących kopciuchów to nie byłby duży wydatek dla ratusza. Naprawdę, trudno znaleźć usprawiedliwienie dla oszczędności kosztem zdrowia mieszkańców. ZOBACZ TAKŻE: SEJM SIĘ ZATRZĄSŁ! CZOŁOWA POSTAĆ REZYGNUJE
Każda zima przypomina, że dziesiątki tysięcy warszawiaków żyją w warunkach niczym z dziewiętnastego wieku. To wstyd, że w europejskiej stolicy tak powszechny jest brak centralnego ogrzewania w kamienicach komunalnych. To wstyd, że miasto zmusza najbiedniejszych do ogrzewania mieszkań komunalnych szaleńczo drogim ogrzewaniem elektrycznym. To wstyd, że miasto samo truje mieszkańców, utrzymując zdezelowane piece. ZOBACZ TAKŻE: ZACZĘŁO SIĘ! JEST PIERWSZA DYMISJA W RZĄDZIE PIS Miejskie kopciuchy powinny zniknąć. Nie za pięć lat, nie na święty nigdy, tylko od kolejnego sezonu grzewczego. Władze miasta powinny dawać wzór. Dziś zachowują się niestety jak bogaty burak, który truje sąsiadów, bo żal mu wydać kilka złotych. Źródło: facebook.pl
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News