Dwunastoletnia suczka to sama skóra i kości. Jej właścicielka będzie się tłumaczyć prokuratorowi

Dwunastoletnia suczka to sama skóra i kości. Jej właścicielka będzie się tłumaczyć prokuratorowi Źródło: Facebook.com/Oddział Animal Patrol w Łodzi

Adopcja lub kupno zwierzęcia najczęściej gwarantują mu szczęśliwe, beztroskie życie u boku nowego właściciela. Czasem jednak okazuje się, że opiekun nie potrafi lub nie chce zająć się nowym pupilem tak, jak powinien. To właśnie spotkało suczkę, która została znaleziona skrajnie wychodzona. Za doprowadzenie psa do takiego stanu właścicielka może stanąć przed sądem.

Adopcja, kupno czy przygarnięcie psa dla wielu osób jest spełnieniem marzeń. Nowi opiekunowie dbają o swoich pupili i starają się zapewnić im jak najlepsze warunki życia. Zdarzają się jednak osoby, które nie potrafią odpowiednio zająć się zwierzęciem, które przez ich zaniedbanie bardzo cierpi. Taki los spotkał dwunastoletnią suczkę, prawie zagłodzoną przez swoją właścicielkę.

Przerażające odkrycie straży miejskiej. Znaleźli psa w okropnym stanie

Od kilku dni funkcjonariusze staży miejskiej otrzymywali sygnały, że w jednym z mieszkań na łódzkim Widzewie może dziać się coś bardzo złego. W sobotę 10 marca w końcu udało im się zastać w domu 27-latkę, która mieszkała w budzącym niepokój miejscu. To, co strażnicy znaleźli, było przerażające.

W wannie leżał skrajnie wychudzony pies. Mundurowi od razu zawiadomili odpowiednie służby, aby zajęły się wycieńczonym zwierzęciem. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Była skulona, cierpiąca, bez dostępu do wody i karmy. Jakby ktoś naciągnął skórę na szkielet - opowiadają pracownicy Animal Patrol.

Wychudzenie wskazywało na to, że pies od dawna był źle traktowany i nie dostawał właściwych ilości pożywienia. 

Właścicielka wychudzonego psa próbuje się tłumaczyć

Suczka została przewieziona do weterynarza, kobieta natomiast musiała złożyć wyjaśnienia. Według jej słów, dwunastoletnia Luna należała do jej matki, która miała ją przekazać córce pod opiekę na kilka tygodni. Matka miała nie przesyłać jej pieniędzy na zakup odpowiednich rzeczy dla psa. Jak dowiedzieli się prokuratorzy, tymczasowa opieka trwała jednak od listopada. W tej sprawie zostanie przesłuchany także 28-letni partner kobiety.

- Razem prowadzili gospodarstwo domowe i mieli razem zajmować się zwierzęciem - oznajmił Krzysztof Kopania z prokuratury w Łodzi.

27-latka zapytana, czemu suczka przebywała w wannie odparła, że umieszczała tam Lunę tylko na czas sprzątania. 

- Usłyszała zarzuty znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem - powiedział Kopania.

Kobiecie za taki czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności. 

Adopcja Luny może być wkrótce możliwa. Pies dochodzi do siebie

Suczka została poddana wielu badaniom, które miały wykazać, jak bardzo zły był jej stan. Okazało się, że ważyła zaledwie 9 kilogramów, czyli połowę tego, co zdrowy pies w jej wieku. Ponadto, cierpiała z powodu zapalenia płuc i nietypowego urazu przedniej łapy, które jest powikłaniem po źle zrośniętym złamaniu.

Suczka trafiła do schroniska, gdzie pracownicy starają się przywrócić ją do pełni zdrowia.

- Luna jest obserwowana, diagnozowana i dożywiana - powiedziała Marta Olesińska z łódzkiego schroniska.

Gdy pies ponownie będzie w dobrej kondycji, możliwa stanie się adopcja. Zaniedbywany czworonóg z pewnością ucieszy się z nowej rodziny, która będzie mogła zająć się nim w odpowiedzialny sposób.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Michał Szpak ma dziewczynę? Pokazał się na „randce” ze znaną blondynką
  2. Zofia Marcinkowska mogła stać się legendą kina. W wieku 22 lat zabiła siebie i partnera
  3. Nie żyje gwiazda seriali Polsatu. Przed śmiercią nagle zmieniła testament, wielkie poruszenie!
  4. Setki tysięcy Polaków nie dostaną 13 emerytury. Jest już projekt ustawy o tym, komu się NIE NALEŻY
  5. Gigantyczna wpadka w "M jak miłość"! Przejdzie do historii jak śmierć w kartonach

Źródło: TVN

Następny artykuł