Latami szukał zaginionego psa, zwierzak cierpiał w schronisku. Nagle wyczuł znajomy zapach i oszalał z radości

Latami szukał zaginionego psa, zwierzak cierpiał w schronisku. Nagle wyczuł znajomy zapach i oszalał z radości Źródło: flickr.com

Adopcja porzuconego zwierzęcia to zawsze strzał w dziesiątkę. Dla pewnego psa stałą się prawdziwym wybawieniem. Zwierzak latami przebywał w schronisku, a gdy poczuł znajomy zapach, oszalał.

Adopcja w przypadku Pakity była niemal niemożliwa. Nieśmiała suczka została zabrana do schroniska prosto z ulicy. Nie wyglądała na psa, który posiadałby opiekuna. Zaniedbaną suczką zajęli się wolontariusze psiego przytułku, lecz ona miała problem z otworzeniem się na ludzi. 

Adopcja nie wchodziła w grę

Pakita była wycofanym psem. Stroniła od zainteresowania, nie dawała się fotografować. Gdy ktoś podchodził do niej z aparatem czy telefonem, zawsze chowała głowę albo smętnie wbijała wzrok w ziemię. 

Nieszczęśliwym, nieśmiałym psiakiem nie interesowali się potencjalni opiekunowie. Wszyscy zwracali uwagę na szczeniaki albo weselsze zwierzęta. Pakita samotnie spędzała czas w kojcu. Nikt nie wierzył, że kiedyś zostanie wybrana do adopcji. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Szczęściu postanowili pomóc wolontariusze. Zawzięli się i po wielu próbach zrobili suczce odpowiednie zdjęcia. Chwilę potem opublikowali je na Facebooku. 

Na odzew nie trzeba było długo czekać. Do schroniska zgłosiła się matka właściciela Pakity. Powiedziała wolontariuszom, że jej syn nigdy nie przestał szukać swojego psa. Była szczęśliwa, że to ona podzieli się tą wiadomością ze swoim potomkiem. 

Ariel, bo takie imię nosi opiekun Pakity, bezzwłocznie udał się do schroniska. Podszedł do kojca swojej suni, by sprawdzić jej reakcję. Przyzwyczajona do warunków schroniska Pakita przestraszyła się najpierw i ukryła za zaprzyjaźnionym wolontariuszem. Zza jego pleców wystawiła mokry nosek i zaczęła ostrożnie poznawać zapach nieznajomego. Nagle oszalała z radości. Ukochany zapach przywołał lawinę wspomnień i szczęśliwa suczka wylądowała w ramionach swojego opiekuna. 

W wesołym psie trudno było rozpoznać przestraszoną i smutną sunię ze schroniska. Kiedy rozpoznała swojego właściciela, całkowicie odżyła. Szczekom, piskom i tuleniom nie było końca. Również opiekun Pakity poweselał i obdarzył swojego pupila sporą dawką miłości. 

Dzisiaj grzeje: 1. Nagły zwrot akcji ws. śmierci Piotra Woźniak-Staraka. Prokuratura wydała oficjalny komunikat
2. Ile zarabiał Piotr Woźniak Starak? Zarabiał fortunę, w pełni zasłużenie

Adopcja Pakity miała miejsce w odległej Argentynie. Suczka przez dwa lata mieszkała w schronisku El Arca Animal Partido de Mar Chiquita. Tam właśnie odnalazł ją opiekun. Podobne historie zdarzają się i w Polsce. Powszechną praktyką jest więc obdzwanianie okolicznych schronisk, by dowiedzieć się, czy zaginione zwierzę nie wylądowało w jednym z nich. 

Radość z ponownego spotkania psa i właściciela możecie obejrzeć na poniższym filmiku. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Agnieszka wprawiła wszystkich w osłupienie. Ten gest wzruszył tysiące Polaków
  2. Na jaw wyszła tajemnica Piotra Woźniaka-Staraka. Tylko garść Polaków o tym wiedziała. Zbieramy szczęki z podłogi
  3. Wiadomo, kim są ofiary wybuchu w Warszawie. Do mediów wyciekły szczegóły
  4. Klienci Biedronki oskarżają pracowników o perfidny proceder. Chodzi o nowe Słodziaki
  5. Drugi dzień pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka. Zebrani spojrzeli w niebo i ujrzeli jego rodzinę

źródło: lolmania

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News