Samotna mama przygarnia porzucone dziecko. Niedługo potem na jaw wychodzi niebywała prawda

Samotna mama przygarnia porzucone dziecko. Niedługo potem na jaw wychodzi niebywała prawda Źródło: instagram.com oodandgraceblog

Adopcja dziecka może przynieść ze sobą szereg zaskakujących zdarzeń. Przekonała się o tym pewna samotna mama, która postanowiła przygarnąć porzucone dziecko. Niedługo po zakończeniu procesu adopcyjnego na jaw wyszła niesamowita prawda. Nikt nie spodziewał się takiego przebiegu spraw. Najbardziej zaskoczona była matka dziecka.

Adopcja dziecka była oczywistym krokiem dla Katie Page, która dowiedziała się od pracodawcy, że w miejscowym szpitalu przebywa czterodniowy porzucony przez rodziców chłopczyk. Małżeństwo kobiety niedawno się rozpadło. 30-latka postanowiła, że założy rodzinę sama, bez byłego męża i potencjalnych przyszłych partnerów. Uznała, że chce zostać mamą porzuconego malucha.

Adopcja zakończona niespodzianką

Katie niezwłocznie przystąpiła do procedury adopcyjnej. Po blisko roku sąd rodzinny podjął decyzję o pozbawieniu biologicznych rodziców chłopca praw rodzicielskich. Dzięki temu kobieta mogła zaopiekować się malcem. Zanim chłopczyk skończył rok, zamieszkał z nową mamą i w końcu został otoczony miłością. 30-latka postanowiła, że bezimienne dotąd dziecko, będzie miało na imię Grayson. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Adopcja przyniosła kobiecie wiele szczęścia. Od razu pokochała małego Graysona jak własne dziecko. Poczuła, że jej przeznaczeniem jest macierzyństwo. Chłopczyk szybko rósł, zdrowo się rozwijał i cieszył się nowym, pełnym ciepła i miłości domem. Katie postanowiła, że w przyszłości adoptuje jeszcze jedno dziecko, tak, aby synek miał rodzeństwo.

Okazja do przygarnięcia kolejnego malucha nadarzyła się jednak dużo szybciej, niż przypuszczała. Zaledwie miesiąc po tym, gdy Katie została prawnym opiekunem Graysona, pracownik opieki społecznej zadzwonił do niej z niezwykle ważną informacją. W tym samym szpitalu co poprzednio, został porzucony noworodek. Maluch czekał na osobę, która się nim zaopiekuje.

Kobieta podjęła decyzję w ciągu kilku minut. Poczuła, że adopcja kolejnego dziecka będzie właściwym wyborem. Tego samego dnia pod jej opiekę trafiła malutka Hannah. Dziewczynka miała jeszcze na rączce szpitalną bransoletkę z danymi osobowymi matki. Katie nie mogła uwierzyć własnym oczom. Opaska zdradziła niebywałą prawdę na temat niemowlęcia.

Dzisiaj grzeje: 1. Rząd szykuje nową opłatę, nikogo nie ominie. Wielu będzie załamanych

2. Niestety, media obiegła przykra wiadomość o ”Nasz nowy dom”. Katarzyna Dowbor ma powód do smutku

Okazało się, że Grayson i Hannah są biologicznym rodzeństwem. Informacja była szokująca. Mały Grayson posiada bowiem afroamerykańskie korzenie i w przeciwieństwie do jasnowłosej dziewczynki jest brunetem o ciemnej skórze. Testy DNA nie pozostawiły jednak wątpliwości. Obydwoje dzieci urodziła ta sama kobieta. 

Katie uważa, że spotkał ją prawdziwy cud. Gdyby nie jej błyskawiczna decyzja, rodzeństwo mogłoby się nigdy nie poznać. Kobieta uważa, że to, co się stało, nie jest przypadkiem. Podczas rozmowy z pracownikiem socjalnym podejrzewała, że zdarzy się coś cudownego. Nie wiedziała jednak, że spotka ją taka niespodzianka. To niesamowite, że dzieci odnalazły siebie nawzajem.

Dzieckiem adopcyjnym była także najsłodsza dziewczynka ze słoiczków Gerbera. Pamiętacie charakterystyczne etykiety?

Najlepsze newsy dnia:

  1. Koronawirus wykryty w przedszkolu. 15 osób wraz z rodzinami poddane kwarantannie
  2. Borussia Dortmund - Bayern Monachium. Znamy zwycięzcę niemieckiego klasyku, co za mecz
  3. Rząd złagodzi kluczowy przed wakacjami zakaz? Media dotarły do tajnych ustaleń, znamy szczegóły
  4. Kiedy dzieci wrócą do szkoły? Premier Morawiecki podał dwie kluczowe daty
  5. Wszyscy szukali zaginionego 9-latka. Dopiero znaleziony film pokazał druzgoczącą prawdę, nie mieści się w głowie
  6. Po ile u was kosztują truskawki? Ceny szybko się zmieniają, mamy dobre wieści

Źródło: Newsner

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News