Jedną z osób, które zgromadziły się pod płonącym w Londynie Grenfell Tower była znana na całym świecie piosenkarka Adele. Według świadków przyszła ona na miejsce pożaru, aby pocieszać i wspierać osoby, które tego dnia straciły bliskich albo cały dobytek. Szczególną uwagę mediów przyciągnęło jednak nie emocjonalne zaangażowanie, a strój artystki, który miał przypominać abaję, w kulturze kojarzoną przede wszystkim z krajami muzułmańskimi.

Pod Grenfell Tower Adel towarzyszył jej mąż, Simon Konecki. Artystka wyglądała bardzo skromnie i nie chciała zwracać na siebie uwagi tłumu. Świadkowie opowiedzieli mediom, że chodziła po prostu wokół, przytulając i pocieszając załamane ofiary pozostające wciąż na miejscu zdarzenia. Media skupiły się jednak głównie nie na podejściu Adele do tej tragedii, ale na jej stroju – prostej, czarnej sukience przypominającą abaję.

Internauci docenili fakt, iż Adele chciała od razu zjawić się pod Grenfell Tower, aby skromnie okazać swoje wsparcie tym, którzy w pożarze utracili wszystko, co posiadali. Czarny, niewyróżniający się strój także został potraktowany jako okazanie szacunku ofiarom oraz próbę ograniczenia do minimum przyciągania uwagi tłumu.

Fot. Twitter
Fot. Instagram

Zobacz również