Nie wszystkim gwiazdom łatwo jest pogodzić pasję twórczości z życiem prywatnym i podróżami po całym świecie. Przed takim problemem stoi obecnie Adele. Brytyjska piosenkarka podczas kończącej się trasy koncertowej podzieliła się z fanami swoimi wątpliwościami co do dalszego koncertowania.

Stało się to w Auckland, w Nowej Zelandii, wieczorem 26 marca na finiszu trzeciej części trasy koncertowej pod hasłem „Adele Live”, która promowała ostatni album artystki o tytule „25”.

 – Nie lubię podróżować. Aplauz sprawia, że czuję się bezbronna. Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek ruszę w trasę koncertową. Jedynym powodem, dla którego do tej pory koncertowałam, byliście wy. Nie jestem jednak pewna, czy nadaję się do jeżdżenia po świecie – tak brzmiała szczera i przejmująca przemowa popularnej piosenkarki.

Artystka może mieć powody, by czuć się przemęczoną. Jej obecna trasa koncertowa promująca ostatni album trwa od 29 lutego 2016 roku, w ramach której przeprowadzono około 100 koncertów. Wydarzenia przyciągnęły aż 1,5 miliona fanów. Adele odwiedziła w sumie trzy kontynenty: Europę, Amerykę Północną oraz Australię i Oceanię.

Deklaracja gwiazdy mocno zmartwiła także licznych fanów w Polsce, którzy mimo braku zapowiedzi koncertu nad Wisłą, łudzili się, że doczekają tego momentu. Teraz szanse są jeszcze mniejsze.

Mimo przykrej wypowiedzi, z pewnością będzie jeszcze szansa, aby zobaczyć Adele na żywo. Zaprezentuje się w Wielkiej Brytanii – 28 i 29 czerwca na Stadionie Wembley oraz 1 i 2 lipca.

...

Zobacz również