Co ukrywa Adam Andruszkiewicz? Dziennikarze ujawniają

Co ukrywa Adam Andruszkiewicz? Dziennikarze ujawniają Źródło: screen youtube.com/Telewizja Republika

Adam Andruszkiewicz od samego początku swojego działania w rządzie PiS wywołuje niemałe kontrowersje. Teraz wyszło na jaw, że polityk już od dłuższego czasu ukrywa przed Polakami swoją przeszłość.

Adam Andruszkiewicz jako wiceminister cyfryzacji cały czas wzbudza bardzo mieszane emocje, a opinie na jego temat bywają naprawdę bardzo krytyczne. Wszystko przez to, jakie poglądy polityk prezentował przez lata zarówno w mediach społecznościowych, jak i programach telewizyjnych. Co więcej, był prezesem Młodzieży Wszechpolskiej, a to również nie spodobało się wielu Polakom. Teraz na jaw wychodzi, co polityk chciał ukryć przed wyborcami.

Adam Andruszkiewicz ukrywa swoją przeszłość

Nie da się ukryć, że Adam Andruszkiewicz jest, a przynajmniej był jednym z najbardziej aktywnych polityków w mediach społecznościowych. Teraz liczba jego wpisów zarówno na Facebooku, jak i Twitterze drastycznie zmalała, ponieważ wiceminister regularnie usuwa swoje posty z przeszłości. Jak udało się ustalić dziennikarzom portalu Onet, którzy współpracowali ze specjalistą,
Adam Andruszkiewicz pozbył się już setek wpisów, które w bardzo ostry sposób krytykują aktualną opozycję. - A może po prostu, niech R. Trzaskowski zmieni swoje hasło na "Warschau für alle!" i będzie załatwione? Raz, że nie przegra sprawy w sądzie o plagiat, a dwa, że niemieccy przyjaciele będą zadowoleni - brzmiał wpis opublikowany 31 sierpnia 2018 roku. - Politycy PO w imię podlizania się swoim zagranicznym patronom, są gotowi opluć polsko-węgierską przyjaźń, występując oficjalnie przeciwko Węgrom, którzy wielokrotnie w historii bronili Polski (także dziś). Jesteście zwykłymi niemieckimi pachołkami, niczym więcej - pisał Andruszkiewicz 12 września 2018 roku.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Co więcej, niektóre z usuniętych wpisów dotyczyły również tragicznie zmarłego prezydenta gdańska, czyli Pawła Adamowicza. Patrząc na to, jak została skrytykowana stacja TVP za swoje materiały, nie powinno dziwić, że wiceminister wolał pozbyć się niewygodnych wpisów. - Wojsko Polskie powinno stawić się 1 września na Westerplatte, bez względu na ewentualny sprzeciw Adamowicza. A jeśli prezydent Gdańska będzie próbował nasze wojsko zablokować, to powinien być natychmiast usunięty z miejsca uroczystości i zatrzymany. Tu idzie o honor Polski! - czytamy we wpisie z 9 sierpnia 2018 roku. Widać dokładnie, że Andruszkiewicz na bieżąco pozbywa się wszelkich materiałów, które mogłyby zaszkodzić jego karierze. Jednak jak zaznacza specjalista, któremu udało się odzyskać usunięte wpisy, w internecie nic nie ginie.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Wałęsa zrobił listę „osób do rozliczenia po wyborach”. Jest na niej 5 polityków
  2. Czym zajmuje się Instytut im. Lecha Kaczyńskiego? Wejść można tam tylko za zgodą prezesa PiS.
  3. Po Bartłomieju M. czas na Macierewicza? NIK zawiadomił prokuraturę
  4. Michał Szpak POKAZAŁ mieszkanie. Czy jego RODZICE wiedzą jak mieszka?!
  5. Pola Raksa ukrzyżowana i zgwałcona. Aktorka doświadczyła dramatycznych scen
Następny artykuł