UJAWNIAMY! Tak wyglądają nieoficjalne reklamy Andruszkiewicza

UJAWNIAMY! Tak wyglądają nieoficjalne reklamy Andruszkiewicza

Adam Andruszkiewicz uruchomił akcję #MuremZaAndruszkiewiczem w obawie przed cofnięciem nominacji na wiceministra. Redakcja Pikio odkryła, że na Facebooku pojawiły się szokujące wpisy i grafiki, które zachęcając do wspierania wiceministra prymitywnie obrażają największe media takie jak TVN, Onet oraz politycznych przeciwników Andruszkiewicza. Wpisy są sponsorowane za duże pieniądze, więc trudno uwierzyć, że to oddolna akcja sympatyków, a nie samego polityka, mimo że ich treść jest pisana tak, by wyglądały jak zwykły głos społeczeństwa. Reklamy nie pochodzą z oficjalnego konta Andruszkiewicza, tylko z nowego profilu akcji Murem za Andruszkiewiczem, która jest bardzo aktywnie promowana, ale która udaje społeczną. Pytanie brzmi: czy przypadkiem reklama nie jest opłacana z publicznych środków? 

Adam Andruszkiewicz to poseł wywodzący się ze środowiska narodowców. Kiedy jednak rozpoczął flirt z obozem Prawa i Sprawiedliwości i dołączył do rządu, ostatecznie stracił swoje poparcie w Młodzieży Wszechpolskiej. Ponadto, jego dawni współpracownicy tacy jak Robert Winnicki oraz Krzysztof Bosak skrytykowali jego działania i oskarżyli o bycie karierowiczem oraz rozprzestrzenianie rządowej propagandy.

Adam Andruszkiewicz pod ostrzałem

Adam Andruszkiewicz znalazł się pod prawdziwym ostrzałem medialnym. Zarzucano mu brak kompetencji, skrajnie prawicowe poglądy, aferę z kilometrówkami oraz... pracę z ludźmi z neonazistowską przeszłością, co ujawnił portal Pikio.pl (UJAWNIAMY SKANDAL! Były asystent Andruszkiewicza z Sejmu i człowiek PiS HEILOWAŁ). Poseł narodowiec stwierdził, że jest to zorganizowana nagonka. Postanowił uruchomić akcję Murem za Andruszkiewiczem, która odbiła się w internecie sporym echem. W ten sposób nowy wiceminister chciał zebrać wokół siebie ludzi, którzy będą bronić go przed odwołaniem z funkcji.

Szokująca promocja Andruszkiewicza

Redakcja Pikio.pl odkryła, że na Facebooku masowo emitują się reklamy akcji Murem za Andruszkiewiczem, których treść jest delikatnie mówiąc kontrowersyjna. Nie pochodzą one z oficjalnego konta Andruszkiewicza, ale trudno uwierzyć, że o nich nie wie, ponieważ w promocję postów inwestowane są spore środki finansowe. - Adam, nie poddawaj się, liczymy na Ciebie! - grzmi jeden z postów udając, że profil jest zwykłą akcją społeczną ludzi, których poruszył apel wiceministra. W momencie, w którym piszemy ten artykuł na szeroką skalę promowane są aż 3 posty, dlatego wręcz nierealne jest by była to oddolna inicjatywa. Pytanie brzmi czy posty są promowane za publiczne pieniądze? Sam profil śledzi niecałe 1000 osób, a w reklamę są inwestowane środki na masową skalę. Ich treść szokuje i absolutnie nie przystoi politykowi, który zasiada w rządzie. - Robert Winnicki prezes Ruchu Narodowego i były prezes Młodzieży Wszechpolskiej, wozi się po Warszawie z Węglarczykiem i obaj atakują Andruszkiewicza. Co za hipokryzja! (niemiecki Onet prowadził wielodniowy atak na Andruszkiewicza, wypominając mu, że był w Młodzieży Wszechpolskiej). Czyżby sojusz Ruchu Narodowego i niemieckich mediów przeciwko Andruszkiewiczowi? MASKI OPADŁY! - czytamy na profilu. W dalszej części atakowane i obrażane są największe media. TVN opisany jest zwrotem "komunistyczny", a Onet "niemiecki". Do tego dołączone są skandaliczne grafiki. Widzimy na nich loga TVN i Platformy Obywatelskiej na komunistycznych symbolach. Aż trudno uwierzyć, że w ten sposób promowana jest postać polityka, który piastuje funkcję wiceministra. - Są nas tysiące. Nie pozwolimy, by TVN, Wyborcza i WSI odwołały ministra Andruszkiewicza, więc..UDOSTĘPNIAMY! Z hasztagiem - czytamy  w kolejnym poście. - Witajcie! Dosyć pogardy, szczucia i oszczerstw przeciwko polskim patriotom! Nie pozwolimy na to by TVN, Wyborcza czy polityczni nieudacznicy wybierali nam ministrów. Popieramy posła Adama Andruszkiewicza - czytamy w kolejnym poście. - Co za hipokryzja! Niemiecki Onet prowadził wielodniowy atak na Andruszkiewicza - brzmi treść kolejnej reklamy. Jak widać poniższe posty mają podpis
SPONSOROWANE, czyli są reklamą.   Jak widać wszystkie posty mają podpis SPONSOROWANE. Oznacza to, że w reklamę inwestowane są pieniądze. Na profilu znajdziemy również inne posty, które obecnie nie są promowane. Tutaj znajduje się link do profilu "Murem za Andruszkiewiczem" na Facebooku.   Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu