ACTA 2 po raz kolejny rozgrzała internautów do czerwoności. Parlament Europejski poddał dyrektywę pod ponowne głosowanie i tym razem przyjął ją zdecydowaną większością głosów. Czekają nas wielkie zmiany w kwestii wykorzystywania treści w internecie.

ACTA 2 jest unijną dyrektywą o prawie autorskim. Z założenia ma ona uszczelnić kwestię wykorzystywania czyjejś twórczości. Przeciwnicy dyrektywy twierdzą jednak, że przyjęcie ACTA 2 oznacza wprowadzenie internetowej cenzury. W praktyce możliwość dzielenia się treściami zostanie ograniczona, a wiele mniejszych portali może sobie nie poradzić w nowej rzeczywistości.

ACTA 2 przyjęte przez Parlament Europejski

Pierwsze głosowanie nad ACTA 2 odbyło się w lipcu, wtedy europosłowie w całości odrzucili dyrektywę. Tym razem pod głosowanie poddawano każdy artykuł z osobna. Dyrektywa została przyjęta większością głosów wynoszącą 438. Jednak w przegłosowanej wersji aktu nie znalazły się poprawki dotyczące najbardziej kontrowersyjnych zapisów.

Jednym z najbardziej dyskusyjnych pomysłów Unii Europejskiej jest art. 11, zwany „podatkiem od linków”. Zgodnie z nim wydawcy będą mogli żądać opłaty za podlinkowanie ich materiałów na stronach zewnętrznych.

Nie mniej kontrowersyjny jest artykuł 12a, według którego dzielenie się zdjęciami i filmami wykonanymi podczas wydarzeń sportowych nie jest legalne. Wiadomo, że Unia Europejska chce ukrócić proceder pirackich transmisji, ale nie wiadomo do końca, jak dalekie zastosowanie będzie miał art. 12a. Może dochodzić do sytuacji tak absurdalnych, jak zakaz robienia selfie na stadionie.

Kolejny artykuł również budzi wiele kontrowersji. Zgodnie z nim serwisy internetowe będą zobligowane do wprowadzenia mechanizmów filtrujących treści. Wszystko w celu wychwytywania nielegalnego wykorzystywania materiałów, do których nie ma się praw.

Problem w tym, że takie systemy mogą mieć bardzo duży problem z wychwyceniem użycia treści na potrzeby cytatu. Wtedy również takie wykorzystywanie zgodne z prawem może być banowane.

Acta 2 korzystne tylko dla korporacji?

Acta 2 ogranicza również dostęp do materiałów naukowych. W obecnej formie będą mogły z nich korzystać instytucje naukowe. W przypadku firm i start-upów uzyskanie takiego dostępu będzie oznaczało konkretne opłaty.

– Artykuł dotyczy podmiotów, start-upów i MŚP tworzących nowe usługi dostępu do informacji. Niesie zagrożenie w postaci ograniczenia rozwoju nowych, innowacyjnych usług zapewniających dostęp do informacji, które działają na zasadzie Google News i mogą być konkurencyjne – mówi Aleksander Tarkowski, prezes fundacji Centrum Cyfrowe.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Listy księżnej Diany do teścia bardzo interesowały Brytyjczyków. Oto, co jej odpowiedział
  2. Tomasz Komenda otworzy własny biznes. Ma już plan
  3. Policjant został pobity w centrum Warszawy. Opublikowano wizerunek sprawców

Te wizje mrożą krew w żyłach! Najsłynniejsi jasnowidze, którzy ostrzegali przed wojną


10 min Andrzeja Dudy, które podbiły serca internautów [MEMY]

loading...

Zobacz również