Polski ksiądz ma dość i odpowiada Głódziowi: "To jak się zachowałeś, jest poniżej wszelkiej krytyki"

Polski ksiądz ma dość i odpowiada Głódziowi: "To jak się zachowałeś, jest poniżej wszelkiej krytyki" Źródło: Wikipedia/Piotr Drabik

Abp Głódź powinien podać się dymisji? Nie milkną echa po publikacji filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu". Dominikanin, ojciec Paweł Gużyński, wychodzi z mocnym apelem do hierarchy. "Twój czas się już skończył" - mówi.

Abp Głódź pojawia się w głośnym dokumencie Sekielskich w wątku księży Franciszka Cybuli i Henryka Jankowskiego. Hierarcha wiedział, że oskarżenia postawione wobec pierwszego z kapłanów są prawdziwe - ks. Cybula sam się przyznał - lecz w żaden sposób arcybiskup nie zareagował. Co więcej, kilka miesięcy później celebrował jego pogrzeb. Członkowie partii "Wiosna", oburzeni postępowaniem metropolity gdańskiego, zorganizowali specjalny seans. 

Abp Głódź nie oglądał filmu Sekielskich

Abp. Sławoj Leszek Głódź nie zamierzał komentować sprawy. Zapytany, czy widział już głośny dokument, odrzekł, że miał inne sprawy i nie ogląda byle czego. Dopytywany przez dziennikarkę, dodał.

- Idziemy się modlić teraz, proszę mnie nie atakować i nie prowokować, bo ja taki naiwny nie jestem, jak pani - powiedział dziennikarce.

Zachowanie abpa Głódzia jest krytykowane także w środowisku kościelnym. Znany dominikanin, były przeor łódzkiego klasztoru i duszpasterz akademicki, ojciec Paweł Gużyński, w mocnych słowach odniósł się do sprawy. Zauważa, że problemem Kościoła jest nieumiejętność odpowiedniej reakcji na problem, stawienie mu czoła.

- Niestety biskupom jako udzielnym książętom brakuje odwagi, żeby powiedzieć arcybiskupowi Głódziowi: "To, co powiedziałeś, to, jak się zachowałeś, jest poniżej wszelkiego dopuszczalnego poziomu. Twój czas się skończył - mówi Gużyński.

Zakonnik porównuje sytuację do działania dysfunkcyjnej rodziny, która udaje, że nie zauważa problemu, a osobę starającą się jakoś zareagować odbierają jako wroga.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Ojciec Gużyński uważa, że film Sekielskich to ostatni dzwonek do przeprowadzenia zmian w polskim Kościele. Chciałby, by był to impuls do zburzenia hańbiącego muru milczenia wokół afer pedofilskich. Ma jednak duże obawy, że kościelne władze nie podołają wyzwaniu.

- Jeżeli Kościół w Polsce nie stanie się przejrzysty, uczciwy i przede wszystkim w praktyce zatroskany o ofiary, to sięgniemy pod każdym względem dna - tłumaczy swoje obawy. Zakonnik liczy, że w najbliższym czasie zacznie się proces wewnętrznego oczyszczania Kościoła. Kilku hierarchów poda się do dymisji, rozpoczną się audyty w diecezjach. - Nie jestem hazardzistą - odpowiada jednak, zapytany o oszacowanie prawdopodobieństwa zmian.

  1. Gienek Loska walczy o życie! Lekarze podali przerażające informacje. Fani nie mogą wyjść z osłupienia. To straszne
  2. Okropna i druzgocąca tragedia w życiu Macieja Kurzajewskiego. Dziennikarz TVP stracił najważniejszą osobę w swoim życiu
  3. Po 9 latach prokuratura wskazała winnego katastrofy w Smoleńsku. Znamy nazwisko
  4. Strasznie przykre informacje Polsatu. Nie żyje, miał tylko 15 lat
  5. TVN: 44 polskie dzieci jechały na wakacje. Autobus spłonął
  6. Szokujący zwrot z rana. Kolejna kobieta oskarża Jarosława Bieniuka

Źródło: Gazeta

Następny artykuł