Zapukają do twoich drzwi, a potem nałożą karę. Tylko w kilka miesięcy zmusili do zapłaty 9,5 tys. Polaków

Zapukają do twoich drzwi, a potem nałożą karę. Tylko w kilka miesięcy zmusili do zapłaty 9,5 tys. Polaków Źródło: unsplash.com/Dima Pechurin

Abonament RTV, choć mało kto wie, powinien być płatny. Każda osoba posiadająca telewizor lub odbiornik radiowy powinna uiszczać za to opłatę do KRRiT, nie robi tego jednak nikt. Poczta Polska zjednała się z KRRiT, by ściągać kary od Polaków. 9,5 tysiąca osób musi już zapłacić.

Abonament RTV to opłata, którą powinien uiszczać każdy właściciel radia lub telewizora, by radio oraz telewizja publiczna mogły realizować swoją misję, która z założenia ma być ich głównym fundamentem. Został nałożony 21 kwietnia 2005 roku i jak do tej pory nie działa zbyt efektywnie. Dla polskiej władzy jest to delikatny temat, jako że od lat nieudolnie próbują wprowadzić rozwiązania, które uskuteczniłyby ściąganie opłat od Polaków. 

O wysokości abonamentu za użytkowanie mediów odpowiada Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, ale za samo ściąganie opłat odpowiada już Poczta Polska. W tym roku te dwie instytucje postanowiły stanąć ramię w ramię i połączyć siły. Jeżeli uda się im przyłapać użytkownika telewizora lub radia, który nie uiszcza opłat abonamentowych, nałożą na niego karę w wysokości 681 złotych. 

Niezapowiedziani goście 

Poczta Polska rozpoczęła masowe kontrole użytkowników mediów. Ten rok ma być dla nich rekordowy. W tej chwili wskaźnik ukaranych wynosi 9,5 tys. osób i jeżeli utrzymają tempo, do końca roku będzie ich 14 tys. Należności, które zostały nałożone na te osoby, na chwilę obecną wynoszą 6,5 mln złotych, a planowane utrzymanie tempa może zwiększyć tę liczbę do 10 mln złotych. 

Jest to rekordowy od 15 lat wynik, ściąganie należności i nakładanie kar finansowych nie wychodziło do tej pory Poczcie Polskiej najlepiej. 

Jak uniknąć kary?

DALSZA  CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Poczta nie ma żadnych zaawansowanych technologii sprawdzających, kto ma w domu telewizor, a kto radio. Dlatego chodzą oni od domów do domów, a Polacy, nieznający swoich praw, wpuszczają ich do domu. Sposób na uniknięcie kary jest zaskakująco prosty: wystarczy nie wpuszczać pracowników Poczty Polskiej do domu. Nie są to pracownicy będący na służbie, więc bez żadnych konsekwencji można odmówić im wpuszczenia do domu, nawet jeżeli ta osoba wylegitymuje się i przekaże nam cel swojej wizyty. 

Dzisiaj grzeje: 1. Nagłe lądowanie samolotu LOT przez pasażerkę. Po dotknięciu ziemi odkryto jeszcze jedną rzecz
2. Niepokojące doniesienia o 2019n-CoV. Śmiercionośny wirus jest bardzo blisko Polski, zaraził kolejną osobę

Wiele osób nie zna swoich praw, jeżeli chodzi o obowiązek wpuszczania pracowników państwa do domu. Większość uważa, śledząc tok myślenia filmów amerykańskich, że policjant nie może wejść do naszego domu bez okazania nakazu, ale wcale tak nie jest. Policjant będący na służbie, może wejść do naszego mieszkania, jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie, że w mieszkaniu może ukrywać się przestępca lub przedmiot będący częścią przestępstwa. Pracownicy Poczty Polskiej nie są jednak pracownikami na służbie, dlatego nie ma żadnego powodu, by wpuszczać ich za próg. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Polka wróciła z Wuhan. Wyjawiła długo ukrywaną prawdę, nagle zaczęła mówić o chińskiej żywności
  2. Nie zapukają już do twoich drzwi. Wszystko będziesz musiał załatwić sam
  3. Moneta w zamku drzwi w samochodzie oznacza wielkie niebezpieczeństwo? Ekspert wyjaśnia, nie ma już cienia wątpliwości
  4. Uwielbiana wokalistka drży z niepokoju o swoje dziecko. Nie chce, żeby musiało cierpieć
  5. Sprawa jest załatwiana po cichu, nikt nie miał pojęcia. Wypłynęły nowe fakty o Agnieszce Woźniak-Starak

żródło: BiznesInfo

 

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News