52 lata wojny, cztery negocjacji oraz Kuba i Norwegia w rolach mediatorów. Teraz już tylko referendum dzieli ich od pokoju

52 lata wojny, cztery negocjacji oraz Kuba i Norwegia w rolach mediatorów. Teraz już tylko referendum dzieli ich od pokoju Źródło: Twitter / Presidencia Colombia

Fuerzas Armadas Revolucionarias de Colombia – Ejército del Pueblo. Tak właśnie brzmi oryginalna nazwa liczącej około 10 tysięcy osób organizacji partyzanckiej, która od dziesięcioleci prowadzi w Kolumbii wojnę domową.

Ta trwająca już ponad pół wieku wojna jest najdłuższą na kontynencie. Kiedy się zaczynała, Karol Wojtyła odbierał właśnie nominację na arcybiskupa krakowskiego, The Beatles wydawali swój pierwszy amerykański album, a ministrowie Francji i Wielkiej Brytanii podjęli decyzję o budowie tunelu pod kanałem La Manche. Teraz, ten konflikt może wreszcie się zakończyć.

Po czterech latach negocjacji przywódcy FARC i Rządu Kolumbii doszli wreszcie do porozumienia. Chociaż podpisano już układ pokojowy, naród musi zaakceptować tę decyzję w referendum. Odbędzie się ono 2 października.

- To początek końca cierpienia, bólu i tragedii wojny. Otwórzmy razem drzwi do nowego etapu w naszej historii  - powiedział prezydent Kolumbii

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News