Matka nie dostała 500 plus. Niewiarygodne, jak zareagowała, pojawiła się w urzędzie z telewizją

Matka nie dostała 500 plus. Niewiarygodne, jak zareagowała, pojawiła się w urzędzie z telewizją Źródło: .

500 plus nie wpłynęło ani na konto kobiety, ani nie dostała należnych jej pieniędzy do rąk własnych. Nie mogła już dłużej czekać, dlatego nagłośniła sprawę z pomocą telewizji, która towarzyszyła jej podczas wizyty w urzędzie. Pozostali petenci byli w szoku.

500 plus zdecydowanie jej się należało, dlatego pewnym krokiem weszła do urzędu wraz z kamerami. Awantura w urzędzie w Katowicach obiegła już wszystkie media. Co ciekawe, wiele osób przyznaje rację matce czwórki dzieci.

"Oddajcie moje 500 plus" - dantejskie sceny w polskim urzędzie

Wszyscy byli w szoku, kiedy nagle do urzędu dziarskim krokiem weszła kobieta, wykrzykując "Oddajcie moje 500 plus!". Wszystko w obecności kamer. Była zirytowana i wściekła, ponieważ urzędnicy już od dawna nie wypłacają należnego jej świadczenia. Z jej obliczeń wynika, że za czwórkę dzieci nie otrzymała aż 24 tysięcy złotych. Wszystko przez to, że mąż kobiety pracował za granicą, dlatego urzędnicy uprzedzili wcześniej matkę, że potrzebują nieco czasu, aby sprawdzić, czy aby na pewno należą jej się te pieniądze. Po konsultacjach okazało się, że kobieta ma rację, jednak urzędnicy, przez swoją opieszałość, sprawdzanie dokumentów i wypłacenie sumy pieniędzy mocno przesunęli w czasie. 

Wydarzeniem w katowickim urzędzie nie jest zdziwiona jedna z petentek, która była świadkiem awantury. Również ona musiała składać papiery potrzebne do sprawdzenia, czy należy jej się 500 plus na 11-letniego syna. Urzędnicy musieli przypatrzeć się sprawie, czy nie otrzymują podobnego zasiłku za granicą. Pani Sonia jest na skraju nerwów, ponieważ na decyzję czeka od wakacji zeszłego roku - osoby decyzyjne nie potrafią jednogłośnie przyznać jej świadczenia. Matka, która zainterweniowała z kamerami, dopięła swego - dopiero kiedy sprawą zainteresowały się media, wypłacono jej 24 tysiące złotych.

Urzędnicy zajmujący się świadczeniami 500 plus mają ochotę zapaść się pod ziemię

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Urzędnicy sami przyznają, że rozpatrzenie wniosków o przyznanie świadczeń, kiedy jedno z rodziców pracuje za granicą, rzeczywiście zajmuje trochę czasu. Pracownica jednego z mazowieckich urzędów zdradza: "Aż wstyd potem jechać w teren i spotykać się z matkami pytającymi o 500 plus" - niektóre z nich czekają nawet 2 lata na należne im pieniądze.

Dzisiaj grzeje: 1. Media obiegła najgorsza wiadomość. Tysiące osób w żałobie po nagłej, tragicznej śmierci
2. Kinga Rusin pozywa TVP. Padły mocne słowa, odszkodowanie chce przeznaczyć na onkologię

Urzędnicy, którzy zajmują się ustaleniem, pod które zapisy ustawy podlega wnioskujący, wstępnie mają ok. 3 miesięcy na podjęcie decyzji, czy zasiłek rodzinie się należy czy też nie. Jak widać, wszystko weryfikuje rzeczywistość. Urzędnicy zaznaczają, że nie mają wpływu na to, kiedy zagraniczny urząd prześle im informacje i czy będą one kompletne. Jednak czy powinno to trwać, tak jak w przypadku niektórych, aż 2 lata?

Najlepsze newsy dnia:

  1. Sygnały wysyłane przez naszą wątrobę, gdy ma już dosyć. Dostrzeżesz je gołym okiem
  2. Medalowe szanse polskich skoczków rosną. Reprezentacja ma tajną broń
  3. Umierający dziadek miał tylko jedno marzenie. Niewiarygodne, co zrobiła wnuczka, żeby je spełnić
  4. TVP wyrzuciło ją z hukiem. Gdy podali nazwisko osoby, która ją zastąpi, Kurdej-Szatan natychmiast musiała zareagować
  5. Samotna matka nagle usiadła na środku sklepu i zaczęła karmić dziecko piersią. Podała powód, przez który oniemieliśmy
  6. Ważne, szybko musisz zwrócić znany produkt do Biedronki. Powód jest podejrzany i tajemniczy

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News