Ich dzieci trafiły do domu dziecka. Zainteresowali się nimi dopiero wtedy, kiedy pojawiło się 500 plus

Ich dzieci trafiły do domu dziecka. Zainteresowali się nimi dopiero wtedy, kiedy pojawiło się 500 plus Źródło: Unsplash/ Tadeusz Lakota

500 plus jest bardzo atrakcyjnym dodatkiem. Program gwarantuje pokaźny zastrzyk gotówki, dlatego staje się okazją do nadużyć przez nieuczciwych rodziców. Taka przykra sytuacja miała miejsce w jednym z domów dziecka.

500 plus, sztandarowy program wprowadzony przez rządy Prawa i Sprawiedliwości, niewątpliwie jest wsparciem dla rodzin wychowujących dzieci. Pół tysiąca złotych na dziecko to bardzo pokaźny zastrzyk finansowy, który zdecydowanie może pomóc w wychowywaniu pociech. Niestety, staje się atrakcyjny także dla tych, którzy o swoich dzieciach w ogóle nie myślą i tak też stało się w tym przypadku.

Chcieli 500 plus, przypomnieli sobie o dzieciach

Przykra sytuacja z próbą swoistego wyłudzenia 500 plus miała miejsce w jednym z domów dziecka. W placówce od dawna mieszkało rodzeństwo, brat i siostra, którymi rodzice zupełnie się nie interesowali. Dopiero wejście w życie programu PiS spowodowało, że luka w ich pamięci wypełniła się obrazami porzuconych potomków. Rodzice zgłosili się, by zabierać ich na tzw. "urlopy", lecz urzędnicy nie mają wątpliwości - stało się to tylko dlatego, że dzięki temu mogą otrzymać dodatkowe pieniądze. 

500 plus było bowiem niedopracowane w pewnym elemencie - na dzieci, które mieszkają w domach dziecka czy innych tego typu placówkach, rodzice także mogą brać świadczenie, choć wcale się nimi nie opiekują. Błąd ten ma zostać naprawiony w zaktualizowanej wersji programu - pieniądze mają trafiać do dyrektorów placówek.

Jednodniowa opieka za 500 złotych. Cyniczni rodzice wykorzystują lukę

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Możliwość łatwego dorobienia się kilkuset złotych bardzo rozochociła nieuczciwe matki i cynicznych ojców. Dochodzi do smutnych scen, gdy rodzice po długim czasie przychodzą do ośrodka i zabierają swoje dziecko na tzw. "urlopy". Goszczenie u siebie potomka choćby tylko przez kilka dni, jak weekend czy święta, uprawnia rodziców do przyjęcia dodatku 500 plus w pełnym wymiarze. Na taki "urlop" zgodę musi wyznaczyć oczywiście sąd i dyrektor placówki, jednak najczęściej jest ona wydawana.

Wychowawcy opowiadają, że liczba takich "urlopów" wzrosła, gdy wszedł w życie program 500 plus. Pracownicy domów dziecka nie mają wątpliwości odnośnie prawdziwych intencji rodziców, których nagle ruszyło sumienie i przypomnieli sobie o pozostawionych dzieciach.

Dzisiaj grzeje 1. Krzysztof Krawczyk przyjął ostatnie namaszczenie. Szczere wyznanie o śmierci
2. Emerytura mundurowych. Zmiany podpisał już prezydent Duda

- Jest u nas łącznie 150 wychowanków, w tym średnio co 3. może jeździć do rodziców. Większość z tych rodziców ubiega się o świadczenie „500 plus” - opowiada portalowi pomorska.pl dyrektor Bydgoskiego Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych, Krzysztof Jankowski.

  1. Będziecie płakać! 5-latek zmarł na straszliwy nowotwór. Jego ostatnie życzenie złamie wam serce
  2. Znaki zodiaku najlepszych kobiet. Faceci szaleją na ich punkcie. To najlepsze żony i kochanki
  3. Margaret odchodzi z Kościoła. Czarę goryczy przelała masturbacja
  4. Tata usłyszał tylko wielki huk. Dla jego syna nie było już ratunku, zmarł na miejscu
  5. Nie żyje reprezentant kraju, uczestnik mistrzostw świata. Media przekazały wiadomości o nagłej śmierci piłkarza

Źródło: Pomorskie.pl

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu