Jak się okazuje, dzień przed przyjazdem papieża Franciszka do Polski i oficjalnego rozpoczęcia Światowych Dni Młodzieży, polskie służby zatrzymały 41-letniego mężczyznę, który chciał przeprowadzić zamach. Do ataku miała mu posłużyć bomba własnej konstrukcji.

Informacja o zatrzymanym mężczyźnie pojawiła się w mediach dopiero po zakończeniu Światowych Dni Młodzieży. Postąpiono tak dla dobra śledztwa i po to, by nie szerzyć niepotrzebnej paniki wśród uczestników religijnej imprezy.

Jak ujawnił dziennikarz śledczy Cezary Gmyz, polskie służby na dzień przed przyjazdem papieża Franciszka zatrzymały 41-letniego Daniela G., który próbował wnieść na krakowskie błonia składniki służące do konstrukcji bomby tj. kilogram azotanu amonu i mocznika. Bomby skonstruowane z tych samych składników były już wielokrotnie używane do zamachów – m.in. podczas maratonu w Bostonie gdzie zginęło sześć osób.

Wiadomo również, że zatrzymany mężczyzna w przeszłości był karany za wzniecanie fałszywych alarmów bombowych.

Decyzją prokuratury mężczyzna spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Przedstawiono mu już zarzuty dotyczące „usiłowania sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób”.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: tv republika

...

Zobacz również