Hiszpański gwiazdor Fernando Torres po zderzeniu z rywalem upadł na murawę podczas meczu Atletico Madryt z Deportivo La Coruna. Wydarzenie wstrząsnęło piłkarskim światem. 

Gdy Fernando Torres po zderzeniu z rywalem upadł na murawę kibice zaczęli płakać, a piłkarze łapali się za głowy i nie dowierzali. Ludzie zaczęli obawiać się najgorszego.

Nieprzytomny zawodnik został przetransportowany do szpitala. Na szczęście skończyło się jedynie na strachu, choć 4-minutowe nagranie pokazuje z jakim horrorem musieli zmierzyć się zawodnicy i kibice zebrani na trybunach.

Napastnik obudził się w szpitalu i przeszedł niezbędne badania, w tym rezonans magnetyczny głowy oraz szyi. Nie wykryto żadnego urazu, a zawodnik ma jedynie odpocząć przez 2 dni od sportu.

Trzeba przyznać, że sprawa zakończyła się doskonale, ale w początkowej fazie piłkarski świat wstrzymał oddech. Na filmie widać jak napięta atmosfera panowała na stadionie.

https://youtu.be/44qiSWwyMDA

Zobacz również