„13 posterunek” wiele lat temu zyskał ogromną popularność w polskiej telewizji. Przez jego obsadę przewinęła się ogromna liczba największych gwiazd kina i teatru. Jedna z nich po latach przeżyła ogromną tragedię. Straciła męża, a krótko potem – także wnuka. Do dziś nie może się pozbierać.

„13 posterunek” to pierwszy polski sitcom. Chociaż serial ma obecnie już ponad 20 lat, wciąż jest chętnie oglądany przez licznych fanów. Prócz głównych aktorów, którzy grali w prawie każdym odcinku, serial ma także ogromną obsadę gościnną.

W prawie każdym epizodzie serialu mogliśmy obserwować nierzadko wyjątkowo udane występy aktorskie najjaśniejszych gwiazd polskiego kina, teatru i telewizji. Wśród nich wymienić należy także Ewę Wawrzoń, która zagrała w dwóch sezonach serialu, chociaż oglądać mogliśmy ją tylko w tym drugim.

Grała w serialu „13 posterunek”. Przeżyła tragedię

Ewa Wawrzoń ma na swoim koncie wiele ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych. Wielu widzom może być najbardziej znana z występów w serialu „Samo życie”, w którym grała w latach 2002-2006.

Miłośnicy serialu „13 posterunek” mogą ją kojarzyć z epizodycznej roli w jednym z odcinków tego sitcomu, w którym zagrała nauczycielkę historii i wychowawczynię klasy. Można ją było zobaczyć tylko w drugim sezonie, bowiem sceny z jej udziałem w pierwszej części serialu zostały ostatecznie wycięte.

Ewa Wawrzoń ma dziś już 81 lat. Wiele lat była niezwykle aktywna zawodowo. Budziła sympatię dzięki swojemu uśmiechowi, a także wybitnej grze aktorskiej. Dziś jest już na emeryturze, nie uśmiecha się także już tak często. Aktorka przeżyła rodzinną tragedię.

Straciła męża, zaraz potem wnuka

Przez bardzo wiele lat aktorka pozostawała w jednym i tym samym związku małżeńskim z aktorem Januszem Bukowskim. W 2005 roku przeżyła jednak prawdziwy dramat. Jej mąż, 64-letni, zdrowy i w pełni sił mężczyzna pojechał do Pragi, by tam reprezentować współzakładany przez siebie Związek Zawodowy Aktorów Polskich.

Z podróży do stolicy Czech już nie wrócił. Dostał tam ataku serca i nie udało się go uratować. Wawrzoń była w prawdziwej rozpaczy, długo nie mogła się po tym podnieść. We wszystkim podtrzymywał ją syn, który był ogromną pomocą w dramacie.

– Mama zawsze była twarda, więc i teraz w końcu pozbierała się, ale bez taty nie jest już tą samą osobą – mówił wówczas Michał Bukowski, syn pary aktorskiej.

Niedługo po tej tragedii doszło do kolejnej, być może jeszcze gorszej. Zaledwie kilka miesięcy później doszło do kolejnego strasznego wydarzenia. Kiedy odchodzi najbliższa osoba – jesteśmy w rozpaczy. Kiedy jednak umiera dziecko – to jest coś niezrozumiałego.

Ukochany nastoletni wnuk, którego wraz z mężem niemal od narodzin wychowywała, zginął w tragicznym wypadku. Chłopak wpadł pod pociąg podczas gdy przechodził przez tory kolejki. Zginął na miejscu.

Aktorka szalała z rozpaczy i długo nie mogła sobie z tym poradzić. Pomógł jej syn, jednak wszyscy zgodnie przyznają: od tamtego czasu Ewa Wawrzoń nie uśmiecha się już tak, jak dawniej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gwiazda serialu „Klan” zlinczowana! Pokazała wulgarne zdjęcie
  2. Wojna na planie „M jak Miłość”! Dwie największe gwiazdy serialu się nienawidzą
  3. Gwiazdor Polsatu wbił widzów w ziemię. Szokujące wyznanie o Korze

Światowe legendy muzyki, które straciliśmy w ostatnim czasie


Kim był ojciec Beaty Tyszkiewicz? Kto by pomyślał! 10 sekretów z życia aktorki

Redaktor portalu pikio.pl, absolwent historii na Uniwersytecie Warszawskim. Światopoglądowy konserwatysta, umiarkowany anarchista, zwolennik społecznej nauki Kościoła. Katolik i mąż.