Katarzyna Tusk jednym ruchem doprowadziła do skandalu. Nie tylko popsuła dobre imię WWF, ale także swoje. To złe posunięcie może ją sporo kosztować.

Córka byłego premiera Polski była jedną z pierwszych blogerek modowych, która osiągnęła w Polsce tak duży sukces. Jej stronę zna każdy kto interesuje się modą. Kasia Tusk, prowadzi bardzo popularnego bloga www.makelifeeasier.pl. Jakiś czas temu stworzyła też swoją markę ubraniową MLE.

Do tej pory jej marka osiągała duże zyski. Jednak w tej chwili może się to zmienić. Marka znanej polskiej blogerki wypuściła na rynek czapki z naturalnym futrem.

Internauci są oburzeni, w sieci jest głośno od krytyki. Ludzie są wściekli, ponieważ z jednej strony młoda Tusk broniła drzew w Puszczy Białowieskiej przeznaczonych na wycinkę, a z drugiej zarabia na naturalnych futrach. Internet skupił bardzo wielu przeciwników ubrań z naturalnym futrem. Zapowiadają, że nie będą wspierać cierpienia zwierząt. Zachęcają do bojkotu ubrań sygnowanych marką córki Tuska.

Firma MLE próbowała podbić polski rynek za pomocą nowej kolekcji. Ale zamiast zdobyć serca przyszłych klientów, tylko ich wkurzyła. I to podwójnie.

Katarzyna Tusk od długiego czasu jest ambasadorką WWF. Na jej blogu można znaleźć m.in posty o kampanii dotyczącej adopcji jodeł w Karpatach.

Fakt, że promuje się zarówno zabijanie zwierząt jak i adopcje jodeł, mocno zbulwersował potencjalnych klientów sklepu MLE. Zapewne wielu z nich z przyszłych klientów marki stali się jej klientami niedoszłymi.

14 pięknych córek polityków, którymi zachwycają się wszyscy

Zobacz również

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.