UDOSTĘPNIJ

Przez ostatnie dni głośno było w Polsce o wyborach. Jedni krzyczeli, że sfałszowane, inni nie chcieli podważać ich wiarygodności, jeszcze inni kazali dać sobie święty spokój. Cóż, fakt faktem, że chyba pora rozliczyć kilka osób i wyjaśnić, co niewyjaśnione.

Pojawiają się głosy wołające z tłumu, iż należy zbojkotować II turę. Chcecie? Bojkotujcie. Sam pewnie tak zrobię. Wezmę kartę do głosowania, pod dwoma nazwiskami dopiszę trzecie i strzelę fotę (chyba moim faworytem będzie Kamil Grosicki, bo ostatnio ma jakąś dobrą passę). Muszę jednak podkreślić, że moi kandydaci nie mają mi nic do zaoferowania, więc nie zdecyduję się nawet na mniejsze zło, tylko stawiam kreskę na obu. Niemniej jednak to nie rozwiąże problemu. Problemu, który narasta od lat. W 2010 roku powstała mapa nieważności wyborów. Jasno z niej wynikało, że na Mazowszu coś było nie tak. Uściślając ? w całej Polsce coś było nie teges, ale w tym województwie rzucało się w oczy, że aż raziło. Do tego momentu było tak, że powstawała mapa głosów nieważnych, gdzie na karcie do głosowania były postawione dwa krzyżyki. Tylko dwa i nic więcej. Jest to ta grafika powyżej. A co zrobił Sejm? A co miał zrobić? W 2011 roku jednogłośnie przegłosowali nowy kodeks wyborczy, dzięki któremu taka mapa już nie powstanie. Wszystkie karty z dwoma krzyżykami, pięcioma, dwudziestoma, pomalowane w kolory tęczy, z nazwiskiem Balotellego są uznawane za głosy nieważne. Bez rozgraniczania.

Tak to więc wygląda. Aha, byłbym zapomniał. Czwartek wieczór, wchodzę na oficjalną stronę PKW i co widzę? Że nadal nie ma podanych dokładnych wyników wyborów! Pytam więc ? jak mam złożyć protest wyborczy, skoro czas na jego złożenie się prawie skończył, a ja nie wiem, jakie są wyniki. Skąd mogę wiedzieć, że mój kandydat nie dostał ani jednego głosu, skoro nie mam potwierdzenia? Ale mniejsza o to, lepiej nie będę się upominał, bo podważę fundamentalne zasady demokracji. A przecież należy mieć zaufanie do organów niezaufanych.

Abstrahując od tego, to w Konstytucji jest zapis. Art. 4 mówi, iż: ?Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu i sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio?. Tonując jednak nastroje zaznaczę, że słowo ?bezpośrednio? jest tu użyte na wyrost. Jest jak belka w oku rządzących, bo co to za naród, którym nie można sterować? Coś by się klasie politycznej nie zgadzało. Bo nawet jeśli wyjdę na ulicę, zbiorę setki tysięcy podpisów i przedstawię projekt referendum w Sejmie, to panowie w garniturach mają moc, która pozwala im ów pomysł odrzucić już na starcie w głosowaniu zwykłą większością głosów. A nie wydaje mi się, żeby PO do spółki z PSL chciało moje wymysły poprzeć?

I jeszcze na koniec tylko taka mała kwestia. Wiecie, co to ustawa 1066? Uchwalono ją w lutym tego roku, a mówi o tym, że jak będziemy podskakiwać, to rząd zaprosi obce wojska, aby wybiły Nam z głowy pomysły sprzeciwiania się. Także tego, wszystko mi wolno i nie mam nikomu nic do zarzucenia.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZbigniew Stonoga pod TV Republika – relacja Pikio.pl
Następny artykułMarsylia za 15 lat będzie pierwszą muzułmańską metropolią w Europie
Mateusz Błoch
Student politologii i dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim. Konserwatysta, katolik. Przeciwnik upadającej cywilizacji zachodu. Zwolennik zastąpienia po-okrągłostołowej sitwy nowymi ludźmi.

Zobacz również