UDOSTĘPNIJ

Ostatnio media obiegła informacja o tym, iż najprawdopodobniej odnaleziono w Wałbrzychu legendarny „złoty pociąg”, czyli pancerne 100 metrów wagonów wypełnionych drogocennym ładunkiem zrabowanym przez Niemców. Światowy Kongres Żydów już chce, by polskie władze podjęły „odpowiednie kroki”.

Wciąż nieznana jest wartość ładunku, choć z wysokim prawdopodobieństwem ustalono położenie skarbów. Tajemnicę miała wyjawić na łożu śmierci osoba, która brała udział w ukryciu „złotego pociągu” wypełnionego kosztownościami.

Odkrywcy zgodnie z prawem przekażą Skarbowi Państwa drogocenny ładunek, aczkolwiek chcą 10 procent wartości dla siebie. Więcej chce Światowy Kongres Żydów, który zastrzegł, że w pociągu mogą znajdować się kosztowności Żydów.

Lider organizacji Robert Singer w oficjalnym oświadczeniu ogłosił, że rzeczy powinny wrócić do prawowitych właścicieli lub ich spadkobierców, ponieważ mogą pochodzić z grabieży dokonanej na żydowskiej ludności. Wcześniej do kolejki po skarb dołączyła Rosja, która uważa, że jako prawny sukcesor Związku Radzieckiego powinna otrzymać kosztowności, jeśli te wywieziono z terenów sowieckich.

Jedno jest pewne. O skarb będą toczone batalie. Pytanie jednak czy on faktycznie tam jest. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, choć niewielkie, że w pancernym pociągu są same niewypały.

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: dziennik.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również