UDOSTĘPNIJ

Kiedy wstępowaliśmy do Wspólnoty Europejskiej (jeszcze nie Unii!) kuszono nas swobodnym przepływem towarów, bezpaszportowym przekraczaniem granic i otwarciem rynków pracy w zachodnioeuropejskich krajach. Problem polega na tym, że o ile te rzeczy są korzystne i warte wprowadzenia, o tyle ?w promocji?dostaliśmy szereg innych ?gratisów?.

Mowa oczywiście o miliardach dotacji z budżetu Unii. Unia rzecz jasna nic nie daje za darmo, do Unii trzeba płacić? i to nie mało. Jak wylicza Tomasz Urbaś z Uważam Rze w latach 2014-2020 do Brukseli przelejemy 26 mld euro. Te pieniądze stracimy ?z góry? i stracimy je na pewno, zaś wszelkie unijne daniny otrzymamy w późniejszym czasie. Jeśli w ogóle je dostaniemy, ponieważ wynegocjowane jakiś czas temu 106 mld jest GÓRNĄ GRANICĄ, wysoce prawdopodobne jest, że spieniężymy tylko część z tego.

Unia Europejska ponadto każdego dnia nakłada na nas setki regulacji. Koszt wprowadzania prawa unijnego jest ogromny. W Aspekcie Polskim czytamy, że rocznie jest to ok. 5 mld euro! Zakładając nawet optymistyczny scenariusz wykorzystania środków unijnych na najbliższe lata, może się okazać, że i tak finansowo na tym stracimy.

A teraz najważniejsza sprawa. Europejski Fundusz Spójności nie daje pieniędzy państwom członkowskim ?od tak?. Każdy projekt jest WSPÓŁFINANSOWANY, wkład środków unijnych wynosi maksymalnie 85%. Wydając 106 mld euro, sami musimy wyłożyć co najmniej 19 mld euro. Skoro każdego roku budżet Polski uchwalany jest z deficytem, również tych 19 mld euro z rękawa nie wyjmiemy. Wniosek: będziemy musieli nabrać kolejnych kredytów. A czym więcej z Unii dostaniemy, tym bardziej wzrośnie zadłużenie państwa polskiego!!!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułTymoszenko wyjdzie z więzienia… jeśli zapłaci 20 miliardów dolarów
Następny artykułNie wstydzę się Baumana
Kamil Frydlewicz
Zawodowo web developer. Prywatnie konserwatywny liberał.

Zobacz również