UDOSTĘPNIJ

Andrzej Żuromski został oskarżony przez Marka Jakubiaka o szantażowanie go nagraniami Pawła Kukiza i żądanie 30 000 złotych za ukrycie taśm, na których muzyk wyzywa Artura Zawiszę i sugeruje, że zniszczył Ruch Narodowy. Żuromski zapowiada spotkanie w sądzie i publikuje rozmowę telefoniczną z właścicielem browaru Ciechan. 

AKTUALIZACJA: Marek Jakubiak zapowiada, że nie będzie więcej komentował sprawy publicznie i podtrzymuje swoje zdanie dodając, że nagrywanie czyichś prywatnych rozmów jest po prostu skandaliczne.. W związku z zapowiedzią pozwu ze strony Żuromskiego, poseł odpowiada, że udowodni w sądzie, iż to on ma rację.

Poseł Marek Jakubiak przekonuje, że nagranie przedstawione przez Andrzeja Żuromskiego jest co najmniej dziwne i wskazuje na przerwę na początku rozmowy. Zaznacza również, że spotkanie się odbyło, a kwota została podana, aczkolwiek oferta odrzucona. Twierdzi, że nie wie, dlaczego Andrzej Żuromski publikuje nagrania, aczkolwiek dodaje, iż sprawa jest skomplikowana, a tylko część fragmentów nagrania, w kontekście przedstawionym przez Żuromskiego, tworzy prawdziwy obraz sytuacji, reszta zaś wprowadza w błąd. Poseł dodaje, że nie przypomina sobie tak długiej rozmowy z Żuromskim.

Żuromski przekonuje, że kiedyś był z Jakubiakiem w dobrych stosunkach, aczkolwiek został oskarżony o szantażowanie i dlatego opublikował nagranie rozmowy telefonicznej. Twierdzi, że nagrywa każde połączenie na telefonie, którego używa do pracy.

Marek Jakubiak opublikował na Facebooku następujący wpis:

– W zeszłym roku na kilka tygodni przed wyborami do sejmu w Ciechan na Foksal spotkałem się z panem Andrzejem Ż., który zademonstrował znane od czwartku nagranie wypowiedzi Pawła Kukiza. W obecności świadka zasugerował, że nagranie to nigdy nie ujrzy światła dziennego, jeśli otrzyma za nie 30 tysięcy złotych. W połowie prezentacji nagrania przerwałem spotkanie uznając, że nie wypada dalej go słuchać, ponieważ jest to nagranie prywatnej rozmowy. Jestem zdania, że nawet ludzka podłość powinna mieć granice. Wzajemne relacje między Pawłem Kukizem a Arturem Zawiszą są znane od dawna i nie są żadną nowością. Co do pytań dotyczących tzw. rozłamu w Ruchu Narodowym jestem zdania, że Ruch Narodowy jest ideą, dla której warto żyć. Jest ideą, która ma scalać a nie dzielić.

Chcieli sprzedać taśmy Kukiza Jakubiakowi za 30 tysięcy. „To Andrzej Ż. szantażował”

Na nagraniu Jakubiak przekonuje, że był u niego zaufany człowiek, który przekazał, że dziennikarze są w posiadaniu nagrań Pawła Kukiza. Żuromski skarży się, że na mieście mówią, iż to on przyszedł do Jakubiaka po pieniądze za niewygodne nagrania.

– Absolutnie. To absolutnie czegoś takiego nie było. Nie było takiej opcji. Nie mamy do Ciebie żadnych żali, bo nie ma podstawy – mówi Jakubiak.

Gdy Żuromski dalej przekonuje, że ludzie rozpowiadają plotki, iż spotkał się z Jakubiakiem chcąc pieniędzy, biznesmen odpowiada:

Jeśli mnie ktoś o to spyta, to powiem, że tak nie było. Jeśli mi powiesz kto do Ciebie dzwonił, to do niego zadzwonię i powiem, że to nieprawda – deklarował Jakubiak.

– Wymagam żeby mnie pan natychmiast przeprosił. Sprawa trafi do sądu tak czy siak. Pan mnie publicznie pomówił i będę żądał odszkodowania – mówi Żuromski.

AKTUALIZACJA: Marek Jakubiak zapowiada, że nie będzie więcej komentował sprawy publicznie i podtrzymuje swoje zdanie dodając, że nagrywanie czyichś prywatnych rozmów jest po prostu skandaliczne.. W związku z zapowiedzią pozwu ze strony Żuromskiego, poseł odpowiada, że udowodni w sądzie, iż to on ma rację.

AKTUALIZACJA: Poseł Jakubiak 

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDziennikarka The Guardian: Poprawianie cudzych błędów językowych to rasizm (video)
Następny artykułNowacka: Ruch Narodowy cynicznie podsyca agresję
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również