UDOSTĘPNIJ
fot. facebook.com/BiedronkaCodziennie

Świeżaki – jak mawiają złośliwi internauci, to już nie zwykłe maskotki, a prawdziwy styl życia. Co jednak doprowadziło do tego, że biedronkowe zabawki stały się hitem nie tylko sklepowym? Na to pytanie odpowiadają eksperci od marketingu i socjologii, którzy dopiero co wyszli z szoku.

Michał Maciejewski z agencji marketingowej Pitted Cherries tłumaczy, że jest pięć elementów, które składają się na ogromny sukces Świeżaków. Pierwszym z nich jest trudna dostępność. Chodzi o to, że biedronkowych maskotek nie da się tak po prostu kupić. Jak wiadomo, można je otrzymać dopiero po skompletowaniu odpowiedniej ilości naklejek. To doprowadza do rywalizacji i wyścigu między klientami.

Po drugie, zdaniem eksperta Pitted Cherries, Świeżaki wypełniły „pustkę po Pokemonach”. Chodzi o samo ich kolekcjonowanie, zbieranie całego „gangu”. Maciejewski wyjaśnia bowiem, że człowiek ma naturę kolekcjonera i skłonny jest do zbierania rzeczy nawet mu właściwie nieprzydatnych. Po trzecie – swojskość i bezpretensjonalność, które aż kipią z zabawek Biedronki.

– Maskotki, które wykreowała Biedronka, z jednej strony są nijakie i bardzo przeciętne. Jednorazowy, hurtowy koszt wyprodukowania Świeżaka w Chinach, nie przekracza złotówki. Z drugiej strony jednak są tak swojskie i bezpretensjonalne, że polski konsument po prostu je pokochał – mówi Maciejewski.

Po czwarte akcja ze Świeżakami opiera się na znanych już marketingowi schematach, które sprawdzają się od lat. Skompletowanie odpowiedniej ilości naklejek – nagroda, szczęśliwe dziecko, wrażenie wygranej. Po piąte Maciejewski wymienia „szósty zmysł” marketingowców Biedronki. W samych Świeżakach, co już podkreślał, nie ma niczego nadzwyczajnego. Wypuszczenie ich mogło okazać się totalną klapą, ale jest całkiem inaczej. Łut szczęścia, jaki miała Biedronka, zapewnił zaskakujący wynik zgoła przeciętnej akcji.

źródło: interia.pl

Lego wprowadzi na rynek coś niesamowitego. Fani będą zachwyceni!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również