UDOSTĘPNIJ
Fot. Flickr (Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP)

Anne Applebaum, dziennikarka współpracująca z „The Washington Post”, a prywatnie żona Radosława Sikorskiego, zadziwiła polską opinię publiczną swoim zdaniem na temat zagrożeń, na które narażona jest Europa Zachodnia. Publicystka zaprzeczyła stwierdzeniu, że to ideologia islamistyczna i związane z nią wartości pociągają za sobą największe niebezpieczeństwo. Według niej są nim bowiem… Polacy.

W jednym ze swych tekstów dla „The Washington Post” Applebaum odniosła się do przemówienia prezydenta Donalda Trumpa wygłoszonego w Warszawie. Dziennikarka nie zgodziła się bowiem z jego stwierdzeniem, że to islamiści stanowią obecnie jedno z największych zagrożeń wobec ludzi zamieszkujących Europę Zachodnią.

– W ciągu dni, które upłynęły od tego przemówienia, wydarzenia szybko następujące w Warszawie pokazały, że się mylił. W chwili, kiedy to piszę, to, co się dzieje w Polsce, pokazuje, że największym zagrożeniem dla Zachodu nie jest radykalny islam. Największe zagrożenie nie płynie z zewnątrz; jest wewnętrzne. W Polsce demokratycznie wybrany, ale nieliberalny rząd w ostatnich kilku dniach nasilił atak na własną konstytucję, przepychając nowe prawa, jawnie zaprojektowane tak, żeby doprowadzić do upolitycznienia sądownictwa. A czuje się do tego zachęcony przez wizytę amerykańskiego prezydenta – stwierdziła bezpośrednio Applebaum. Otwarcie nazwała także Prawo i Sprawiedliwość partią nacjonalistyczną.

Opinia dziennikarki związanej z Radosławem Sikorskim zbulwersowała wielu Polaków. Niektórzy częściowo się z nią zgodzili, apelując jednak, aby nie budowała tego typu wizerunku naszego kraju poza jego granicami. Sama Applebaum nie powróciła już jednak do kontrowersyjnego tematu.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również