UDOSTĘPNIJ
fot., youtube/tvtrwam

Znany biskup Sławoj Leszek Głódź bardzo ostrymi słowami potraktował Tytusa Konradckiego, czyli fotografa, który miał oficjalną akredytację na ingres arcybiskupa Jędrzejewskiego. Wszystko dlatego, że ten chciał uwiecznić prezenty dla arcybiskupa. Co tam się znajdowało?

Co tak rozwścieczyło biskupa Głodzia? Fotograf postanowił uwiecznić wypakowywanie prezentów dla arcybiskupa.

– SPIERDALAJ! – powiedział Głódź.

Kondracki zapytał biskupa, czy wypada mu używać tak wulgarnych słów. Wtedy jedna z kobiet powiedziała, że „biskupowi należy wybaczyć i być miłosierny”.

Reakcja Głodzia była spowodowana obawą przed sfotografowaniem prezentów dla arcybiskupa. Duchowny natychmiast wsiadł do auta i odjechał.

– Generał, biskup, emeryt w formie. Spierdalaj! Usłyszałem tuż przed zapozowaniem do zdjęcia. Ja na to : Księdzu wypada używać takiego języka? Jakaś wierna – Niech Pan wybaczy arcybiskupowi! Trzeba być miłosiernym! Jedynym ratunkiem dla emeryta była ucieczka do BMW 7 – z dedykacją  „Boli mnie widok księdza w najnowszym modelu samochodu. Pomyślcie o dzieciach, które umierają z głodu” Papież Franciszek – opisał Kondracki. 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również