UDOSTĘPNIJ
fot. twitter.com/łukaszwoźnicki

Paweł Demirski, znany w środowisku autor sztuk teatralnych miał zostać pobity, bo stanął w obronie imigranta z Pakistanu, którego zaczepili kibice. Policja jednak nic nie wie o tym incydencie, a sam dramaturg milczy.

Do rzekomego pobicia Demirskiego miało dojść na warszawskiej Ochocie, po finałowym meczu Pucharu Polski. O wydarzeniu – oprócz samego Demirskiego, którego profil na Facebooku jest niepubliczny – poinformował, jako jeden z pierwszych, dziennikarz Gazety Wyborczej, Łukasz Woźnicki.

Jak przekonuje, Demirski miał zostać dotkliwie pobity, ponieważ stanął w obronie „Pakistańczyka”, którego zaczepiali kibice wracający z finałowego meczu Pucharu Polski. Jako dowód zostało opublikowane zdjęcie artysty, na którym widoczne są obrażenia na twarzy (niektóre szyte).

Sam Demirski milczy, nie komentuje sprawy i nie odpowiada na pytania dziennikarzy.

Pytana przez media policja oświadczyła, że nie dostała żadnego zawiadomienia w tej sprawie i nic o tym nie wie. Rzecznik policji odsyła dziennikarzy do „pokrzywdzonego” w celu wyjaśnienia.

 – Posty o pobiciu Demirskiego nadal są na FB. Ale widoczne dla znajomych. „Dlaczego nie zgłosiłeś policji? Takie rzeczy się załatwia na ulicy” – napisał Woźnicki w odpowiedzi na liczne twetty poddające w wątpliwość całe wydarzenie.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: polsat news

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również