UDOSTĘPNIJ

Adwokat Bartosz W. latem ubiegłego roku skatował swoją żonę. Gdyby kobieta w czas nie uciekła z mieszkania, mężczyzna najprawdopodobniej pozbawiłby ją życia. Teraz adwokat stanie przed sądem.

Do zdarzenia doszło w lipcu 2016 roku. Pochodzący z Chełma znany adwokat, będąc pod wpływem alkoholu, pobił oraz zadał dwa ciosy nożem swojej żonie. Groził jej nie tylko oszpeceniem, ale i mordem. Uzbrojony był w dwa myśliwskie noże. Kobieta, ratując się, pobiegła do całodobowej apteki przy ul. Wołyńskiej. Pracująca na zmianie farmaceutka wezwała policję i pogotowie.

Żona adwokata trafiła do szpitala. Jej stan wymagał natychmiastowej reakcji lekarzy. Ostrze noża ominęło jej tętnicę o zaledwie parę centymetrów.

Następnego dnia rano śledczy zastali adwokata w mieszkaniu, którego wyposażenie brudne było jeszcze od krwi. Mężczyzna nadal był pijany. Nie stawiał oporu funkcjonariuszom i przyznał się do aktu agresji wobec żony.

Z ustaleń śledczych wynika, że tłem ataku były oskarżenia o zdradę, które adwokat wytaczał przeciwko swojej żonie. Ich podstawą miały być wiadomości, które kobieta wysyłała do swojego kochanka. Według adwokata romans jego żony miał trwać ponad dwa lata.

Wczoraj kobieta złożyła zeznania. Jej mąż stanie przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Grozi mu wiele lat pozbawienia wolności.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również