UDOSTĘPNIJ

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze – to one miały być główną przyczyną pomocy znanych aktorów w tuszowaniu seksafery z udziałem Harveya Weinsteina. Słynny amerykański producent filmowy molestował swoje pracownice przez prawie 30 lat.

Kulisy seksskandalu ujawnił artykuł w „New York Times”. Prawda okazała się zatrważająca. Jeden z najbardziej znanych producentów filmowych, Harvey Weinstein przez blisko 30 lat wykorzystywał swoją pozycję i pieniądze, aby w tajemnicy molestować swoje pracownice. Nawet kompromitacja nie skłoniła go jednak do odejścia ze swojej własnej wytwórni. Zarząd podjął drastyczne kroki, aby usunąć go z firmy.

Jak się okazuje, byli tacy, którzy wiedzieli o mrocznych praktykach Weinsteina. O krycie mężczyzny zostali oskarżeni między innymi znani i lubiani aktorzy – Matt Damon oraz Russell Crowe. Zachętą do pomocy w tuszowaniu seksafery były oczywiście środki, jakie w zamian producent wyłożył na produkcję filmów z ich udziałem. Cierpieniu ofiar Weinsteina „zawdzięczamy” takie tytuły jak „Buntownik z wyboru” czy „Pan i władca: Na krańcu świata”.

Nie wszyscy godzili się na przymusowe milczenie. Historię próbowano opisać już wcześniej. Jednak na Sharon Waxman, amerykańską dziennikarkę wywierano zbyt silną presję, aby kobieta odważyła się narazić na konsekwencje, jakimi grożono jej w 2004 roku. Teraz prawda wyszła na jaw, a celebrytów krytykujących Weinsteina a także jego „pomocników” jest coraz więcej. Pojawiają się też kolejne głosy ofiar producenta, które postanowiły przerwać swoje milczenie.

Jedna z najpopularniejszych obecnie aktorek młodego pokolenia, Jessica Chastain stwierdziła, że w związku z sytuacją czuje więcej smutku, niż gniewu. Nie tylko z powodu krzywdy, jaka spotkała pracownice wytwórni i aktorki, ale także postawy swoich kolegów.

Największe seksskandale w polityce [ZOBACZ!]

Tak wyglądało "słodkie" życie gwałciciela z Rimini - plaża, garnitury, markowe ciuchy... [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również