UDOSTĘPNIJ
ppor. Robert Suchy/DKS MON

Ledwo co ucichły kontrowersje wokół odznaczenia Bartłomieja Misiewicza, młodego rzecznika ministra obrony narodowej, a media dotarły do kolejnych informacji na temat pracownika Antoniego Macierewicza. Okazuje się, że dwudziestoparolatek dostał kolejną posadę – tym razem w TVP oraz Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

Druga posada, którą będzie mógł się również pochwalić młody pracownik Macierewicza to członkostwo w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. A to wszystko pomimo tego, że nie nigdy nie ukończył, ani nawet nie przystąpił do kursu dla członków rad nadzorczych. Co więcej, aby mógł dostać tę posadę, specjalnie dla niego zmieniono statut organizacji.

– Członkowie Rady Nadzorczej powinni spełniać wymogi wskazane w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 września 2004 roku w sprawie szkoleń i egzaminów dla kandydatów na członków rad nadzorczych spółek, w których Skarb Państwa jest jedynym akcjonariusze (Dz. U. Nr 198, poz. 2038, z późn. zm.) – mogliśmy przeczytać jeszcze niedawno w statucie PGZ z 10 czerwca 2015. Wspomniane w tekście rozporządzenie RM głosiło, że kandydat na członka rady nadzorczej będzie musiał przejść specjalny kurs zakończony egzaminem, do którego Misiewicz nie podchodził.

We wspomnianym rozporządzeniu można przeczytać także, że kandydat musi posiadać wykształcenie wyższe, którego Misiewicz nie ma.

Zapisy, które przeszkadzały Macierewiczowi w załatwieniu Misiewiczowi pracy w radzie nadzorczej PSG po prostu wykreślono.

źródło: wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również