UDOSTĘPNIJ

Partie agrarne idą do lamusa. Zyskuje nowoczesna lewica. Lewica postkomunistyczna trzyma się jeszcze dość solidnie. Do głosu dochodzi autentyczna prawica. Dominujący PO-PiS nadal w modzie.

„Jakieś tam zawieje, zamiecie ostatnio były, telefon do ludzi nie dochodził i taki jest wynik” – tymi absurdalnymi słowy Stanisław Żelichowski, poseł PSL tłumaczył przyczynę kiepskiego, 3% poparcia dla swojej partii wg sondażu TNS Polska na zlecenie „Wiadomości”. Panie pośle, to nie śnieg zabrał PSL-owi elektorat, przyczyny leżą gdzie indziej. Po pierwsze należy ich szukać w waszym wizerunku. Wasza działalność w sejmie nie kojarzy się wyborcy z walką o obniżenie podatków, a wręcz przeciwnie, z tym że pomagacie kłaść łapy Platformie Obywatelskiej na pieniądzach obywateli. Mało tego, określniki jakie do was najbardziej pasują to indolencja, nepotyzm i kumoterstwo. Pracownicy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w większości są albo w jakiś sposób ze sobą spokrewnieni, albo powiązani, a ich wspólnym mianownikiem jest sprzężenie z PSL. Tak wynika z kontroli jaka się tam odbyła. Po drugie urbanizacja. Coraz mniej jest typowych rolników utrzymujących się tylko z pola czy hodowli. Źródłem informacji dla wiejskiego młokosa nie jest już wsiowy sklepik, a internet. Posiadacze ziemscy swoje pola traktują bardziej jako „dorobienie sobie” po pracy gdzieś na etacie w usługach. Syn chłopa nie myśli już o tym, by mieć swój wypasiony traktor, a woli iść na studia. O córce już nie wspominając. W akademikach słoiki aż brzdękają! Dlatego PSL traci swój żelazny elektorat.

Twój Ruch – zbiera żniwo głośnych populistycznych hasełek. Janusz Palikot doskonale wiedział, jakimi postulatami należy uderzyć, żeby przebić zabetonowaną scenę polityczną. Co daje jego tworowi 8% we wspomnianym powyżej sondażu. Przede wszystkim jest to ostry antyklerykalizm. Media mainstreamowe szczują ludzi na księży. Pijany ksiądz spowodował wypadek? Środki masowego przekazu wręcz prześcigają się epatując takimi doniesieniami. W najpopularniejszym programie publicystycznym u Tomasza Lisa temat ksiądz-pedofil wręcz nie schodzi z piedestału. Zatem partyjka zyskuje w środowiskach uważających księży za zboczeńców w spódnicy. Legalizacja marihuany – świetny haczyk na młodzież, która ma w nosie jakąkolwiek ideologię, nie interesuje się polityką, a chce się bawić, pić i ćpać. Drogą pantoflową roznosi się, że głos na Palikota = legalizacja trawki i tacy ludzie idą do urn nie znając innych postulatów partii i głosują. Tęczowość, nihilizm, wielokulturowość, degrengolada, dyktatura mniejszości, brak ryzyka, opiekuńczość. Takie slogany przyciągają zdemoralizowanych spaczeńców. A takich w Polsce nie brakuje.

SLD pod kierownictwem Leszka Millera wyraźnie odżył. Jest to partia chyba najbardziej zżyta z establishmentem medialnym IIIRP. Ostatnio internet obiegły zdjęcia ze wspólnej balangi Millera i Michnika. Wiadomo, że dzisiaj w mediach głównego nurtu pracuje wiele autorytetów, których rodzice, czy dziadkowie, za komuny mieli wysoką pozycję. Leszek Miller praktycznie nie wychodzi ze studia TVP. Pokazują go na okrągło. To solidne poparcie dla SLD wynika z poparcia medialnego. Takie jest moje zdanie.

Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego – 4% w sondażu. Partia całkowicie niepopulistyczna, nie zmienia retoryki by się przypodobać jakimś środowiskom, bazuje na immanentnych dla prawicy doktrynach i ideach oraz na dorobku prezesa, który od prawie 50 lat głosi te same poglądy. Wzrastające poparcie dla KNP jest świetnym przykładem wpływu mody na poglądy polityczne. Naturalna, normalna, klasyczna prawica jest w modzie. W dużej mierze dzięki panoszeniu się lewaków z Brukseli, którzy wydając idiotyczne dyrektywy w trosce o bezpieczeństwo społeczeństwa, drażnią cywilizowanych ludzi. Zakazują sprzedaży rolnikom domowych wyrobów spożywczych, bo przecież wędlina wędzona tradycyjnym sposobem jest tak toksyczna, że kto w niej zasmakuje natychmiast pada trupem. Domowa marmolada, czy mleczko prosto od krówki jest tak trujące, że przy nim jad czarnej wdowy to łagodny soczek. Chcą wprowadzić jakieś drastyczne ograniczenia prędkości, stawiają prawo unijne nad krajowym, są przekonani, że światło z żarówek zabija niczym legendarny bazyliszek gdy się na nie spojrzy, a światło ze świetlówek jest tak cudowne, że na pewno odmładza, cofa zmarszczki, a może nawet leczy raka? Są w stanie wmówić, że świat staje w obliczu epidemii świńskiej czy ptasiej grypy, żeby państwa kupowały szczepionki za monstrualne ceny. Wmawiają nam, że mamy do czynienia z globalnym ociepleniem, więc na tę walkę trzeba wydawać biliardy. W imię ochrony środowiska, należy kupować jakieś filtry, oczyszczacze powietrza, nie opalać się węglem itd. Ta litania mogłaby się ciągnąć jeszcze bardzo długo. Ludzie są po prostu wkurzeni, że się z nich naigrywa i traktuje jak naiwniaków. Każda akcja rodzi reakcję. Tutaj reakcja jest oczywista, w istotach myślących budzi się chęć powrotu do fundamentalnych zasad cywilizacji i rozwoju. I to się właśnie wpisuje w ideologię KNP. Środek do realizacji celu ma być prosty, skuteczny i jak najmniej zagmatwany wszelkimi regulacjami. Bo to rodzi problemy, które trzeba potem bohatersko rozwiązywać. Dlatego KNP głosi „volenti non fit iniuria!” – Chcącemu nie dzieje się krzywda! Człowiek jest w stanie sam zdecydować o swoim losie, jest wolny, nie potrzebuje całej biblioteki regulacji, żeby wiedzieć jak postąpić. Własność – człowiek najlepiej wie, jak korzystnie rozporządzać własnym mieniem. Sprawiedliwość – kara ma być współmierna do przewinienia, morderca ma być stracony. Nie byłoby problemów z Trynkiewiczem.

Po drugie internet – język którym posługuje się lider Nowej Prawicy jest cięty, ale przejrzysty, nazywa rzeczy po imieniu, bez zbędnego eufemistycznego, poprawnego politycznie słowolejstwa – i to zyskuje poklask w sieci. Janusz Korwin-Mikke, dzięki swojemu dorobkowi i wierności zasadom stał się niezwykle medialny. Coraz chętniej zapraszają go różne telewizyjki, bo jego obecność nabija im popularność. Co dobitnie dowodzi temu, że mamy do czynienia z modą na immanentną prawicę.

PO-PiS to beton z największym poparciem, egzystujący na scenie politycznej w symbiozie, bo gdyby zlikwidować jedną z tych partii, to i druga na tym straci. Taktyka PO polega na tym, że straszy społeczeństwo PiSem, a PiS z kolei chce rozliczyć układ. I ta retoryka ciągnie się latami. Sposobem na hegemonię PO jest prowadzenie negatywnej kampanii wymierzonej w PiS i gwarantowanie obywatelom, że PO = bezpieczeństwo, spokój, stabilność. Przy czym wmawia się ludziom, że przyczyną każdego zła czy kataklizmu jest Jarosław Kaczyński. Nawet gdy deszcz pada jest to wina Jarosława Kaczyńskiego. Partia premiera Tuska nie rozlicza się ze swojej indolencji, bo w tym czasie woli rozliczyć opozycję. Tak to w skrócie wygląda.

Natomiast niesłabnące poparcie PiS przejawia się w tym, że jest to partia fanatyków. Tylko na PiS głosują prawdziwi katolicy, patrioci i Polacy. Wszyscy inni to sprzymierzeńcy układu. Jeśli media prorządowe silą się choćby na udawanie obiektywizmu, to w przypadku mediów w kieszeni PiS nie ma o tym mowy. Co prawda te media są znacznie mniejsze, ale za to znacznie bardziej fanatyczne. One doskonale wiedzą co się wydarzyło w Smoleńsku i czyja to wina. Takie dzielenie społeczeństwa na pół jest w interesie tych dwóch partii, bo ludzie często nie głosują na partie, tylko przeciwko innej partii. I tyle.
Reszta ugrupowań się w ogóle nie liczy. Polska Razem, czyli odpryski z PO-PiSu to twór całkowicie bezpłciowy. Ci ludzie posługują się retoryką wyniesioną z tych wielkich partii i jako ich miniaturowa imitacja absolutnie nie mają szans na poparcie społeczne.

Solidarna Polska to PiS-bis i taka z nich prawica, że mają bardziej socjalny program niż SLD. Nie wyróżniają się niczym szczególnym, więc ludzie ich nie zauważają.

Ruch Narodowy nie ma w ogóle elektoratu. Sprawdza się jako inicjatywa promująca patriotyzm, tradycje, przywiązanie do historii itd. ale nie jako partia polityczna. Ludzie jednak wolą głosować na osoby dojrzałe. Jak PiS organizuje jakiś wielki marsz, to żadne burdy nie mają miejsca. Wiemy co się dzieje, gdy taki marsz robi Ruch Narodowy. Tym bardziej że są to ludzie zjednoczeni jedynie pod hasłem patriotyzmu, a na przykład w poglądach gospodarczych poszczególni członkowie RN są na antypodach.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również