UDOSTĘPNIJ
Fot. Flickr (Hemmob) - Wikimedia Commons (Ashely Moreno)

38-letni Marcin F. stanął właśnie przed sądem za naprawdę przerażający czyn – pijany pociął swojego ojca piłą mechaniczną. Zrozpaczona rodzina modli się teraz, aby mężczyzna nigdy nie wyszedł już z więzienia. On jednak zdaje się nie odczuwać skruchy.

– Serce mu oddaliśmy. Niczego mu nie brakowało. A na stare lata drżymy o swoje życie, modląc się, aby Marcin nie wyszedł już nigdy z więzienia – mówią o synu załamani rodzice, Natalia i Mirosław. Nie można dziwić się ich słowom, wiedząc o piekle, które im zgotował.

– Zaglądał do kieliszka. Był agresywny, kłótliwy, nie do życia – wspomina pan Mirosław, który zaznacza jednocześnie, że syn spędził już wcześniej jakiś czas w więzieniu. Wtedy oskarżony był o znęcanie się nad żoną. Gdy wyszedł na wolność, postanowił zamieszkać z rodzicami.

– Pamiętam, że tego strasznego dnia Marcin wrócił pijany z pracy przy wycince drzew. Miał ze sobą dwie piły mechaniczne – opowiada 70-latek. Gdy zwrócił uwagę synowi, aby uważał z tak niebezpiecznym sprzętem, ten zaczął grozić mu śmiercią i zaatakował go włączonym narzędziem. Matka natychmiast wezwała pogotowie, a 38-latek uciekł z domu. Jak się później okazało, wyjechał do Berlina. Gdy wrócił na kilka dni, złapała go polska policja.

Pan Mirosław miał pociętą twarz, szyję i brzuch. Dzięki natychmiastowej reakcji służb, udało się uratować jego życie. Syn, który chciał go zabić, stanął za to przed sądem. Grozi mu nawet dożywocie.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również