UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Za śmierć sprzątaczki pracującej w liceum w Zabrzu winę ponosi elektryk, który nierzetelnie sprawdził instalację elektryczną – takie zdanie przedstawiła prokuratura z Zabrza. Lokalny sąd rejonowy skazał mężczyznę w końcu na karę więzienia. Rodzina zmarłej wyszła jednak dodatkowo z żądaniem zapłaty zadośćuczynienia.

Do zdarzenia doszło w czerwcu 2010 roku w jednym z liceów w Zabrzu. Sprzątaczka, która po zajęciach sprzątała sale lekcyjne, miała zamiar wyczyścić kaloryfer w jednej z sal. Kobieta oparła się jedną ręką o komputer stojący na nauczycielskim biurku, a drugą ręką zaczęła czyścić kaloryfer.

Fakt, że do komputera źle były podłączone przewody odpływowe, doprowadził do powstania napięcia na jego obudowie. Kobieta łapiąc jedną ręką za obudowę, a drugą za kaloryfer, zamknęła obwód elektryczny i zginęła od rażenia prądem.

Co ciekawe, wadliwą instalację położono w szkole 12 lat wcześniej, w 1998 roku, podczas budowy placówki. Instalację w 2007 roku sprawdzał elektryk, który orzekł jednak, że pomiary ochronne są w normie, a instalacja działa właściwie i nie stwarza zagrożenia. Poświadczył o tym nawet w protokole sporządzonym podczas kontroli.

Prokuratura winą obarczyła więc elektryka, zarzucając mu nierzetelną kontrolę instalacji, a tym samym narażenie osób trzecich na śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. W końcu sąd w Zabrzu skazał elektryka na więzienie w zawieszeniu.

Taka kara nie usatysfakcjonowała jednak najbliższych zmarłej. Matka, mąż i syn sprzątaczki wystąpili z roszczeniem uiszczenia kwoty 120 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia za śmierć najbliższej.

Odwołali się w tej sprawie do gliwickiego sądu. Ten przyznał, że winę za śmierć kobiety ponosi elektryk, którego zachowanie miało charakter „bezprawny i zawiniony”. Dodatkowo uprzednie skazanie go wyrokiem karnym przez sąd w Zabrzu, przesądziło o sprawie. Wyrok sądu rejonowego podtrzymał gliwicki sąd okręgowy. Elektryk jest więc zobowiązany zapłacić 120 tys. złotych na poczet zadośćuczynienia.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: rp.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również