UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com; Wikimedia Commons/PiS

Rząd bardzo szybko po objęciu władzy wycofał się z reformy emerytalnej przeprowadzonej przez PO. Równocześnie politycy PiS-u intensywnie zachęcali do nieprzechodzenia na emeryturę wcześniej, nawet pomimo obniżenia wieku emerytalnego.

Zachęta polityków wynika z wysokich kosztów wprowadzenia wcześniejszej emerytury. Ministrowie przekonują zatem, że dłuższy staż pracy będzie skutkował wyższą emeryturą. Aby jednak skusić obywateli bardziej – proponowano kilka mechanizmów „zachęcających”.

Wśród nich znalazły się takie, jak nagroda pieniężna w wysokości 10 tys. zł dla tych, którzy będą przechodzili na późniejszą emeryturę. Innym pomysłem były ekstra-dopłaty do emerytalnych oszczędności zgromadzonych na koncie w ZUS. Projekty te przygotowywane były przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej we współpracy z ministerstwem finansów.

– Liczymy, że po wprowadzeniu tych bodźców wskaźnik ludzi przechodzących na emeryturę spadnie do 60–70 proc. i ok. 35 proc. osób uprawnionych do szybszej emerytury zostanie na rynku pracy – przekonywał swego czasu minister Morawiecki.

Teraz PiS wycofuje się z tych pomysłów. Okazuje się, że żadnych dodatkowych bodźców dla przyszłych emerytów nie będzie.

– Uznaliśmy, że te zachęty, które już dziś występują w systemie ubezpieczenia społecznego, a zostały wprowadzone w 1999 r., są wystarczające – stwierdził wiceminister rodziny Marcin Zieleniecki.

Te zachęty, które występują w obecnym systemie polegają własnie na tym, że im dłużej się pracuje, tym więcej odprowadza się składek, a zatem tym większa jest emerytura. Z szacunków rządu wynika, że pozostanie na rynku pracy przez dodatkowe dwa lata, może zwiększyć emeryturę o 8%. Jak przekonuje minister Rafalska – to więcej niż na lokacie bankowej. Problem polega na tym, że osoby, mającej otrzymywać najniższą emeryturę 1000 zł – dodatkowe 80 zł raczej nie przekona do dłuższej pracy za najniższą krajową.

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również