UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, wikimedia.org

Sędzia federalny zadecydował o przesłuchaniu konferencyjnym Donalda Trumpa w sprawie gwałtu, który został zgłoszony w czerwcu, a którego dopuścić miał się sam Trump. Jane Doe, bo tak nazywa się ofiara biznesmena, w momencie domniemanego gwałtu miała 13 lat.

Według doniesień, do serii gwałtów na 13-latce dojść miało w 1994 roku podczas kilku imprez, które Trump organizował wraz z przyjacielem, bankierem Jeffreyem Epsteinem. Według zeznań zgwałconej i słów świadka, który znany jest pod pseudonimem Tiffany Doe, Trump miał przywiązać ofiarę do łóżka i wtedy ją zgwałcić.

 – Oskarżony Trump przywiązał powódkę do łóżka, obnażył sie przed nią, i wtedy przystąpił do siłowego gwałtu. W trakcie brutalnego aktu seksualnego, powódka głośno krzyczała na pozwanego, by przestał, ale bez skutku – czytamy w pozwie zgłoszonym w czerwcu.

Dziewczyna miała trafić na imprezę wabiona obietnicami nawiązania nowych, intratnych znajomości. 13-latka chciała zostać modelką i liczyła, że znajomość z Trumpem, Epsteinem i innymi sławnymi gośćmi, może jej pomóc w karierze.

Trump kilkakrotnie już zaprzeczał, jakoby miał się czegoś takiego dopuścić. Miliarder w wątpliwość podawał także kontakty z Epsteinem, jednak przeciw niemu świadczą doniesienia nowojorskich mediów z lat 90., które regularnie donosiły o spotkaniach między Trumpem a Epsteinem. Te odbywały się w pałacu bankiera. Co więcej, Epstein był w posiadaniu także 14 numerów prywatnych telefonów Donalda Trumpa.

 – Jak już powiedziałem wcześniej, zarzuty są nieprawdą i kategorycznie oczywistą akcją publicity, która ma na celu obsmarować mojego klienta. Będziemy chyba musieli wystąpić o jakieś sankcje za takie nieprawdziwe i frywolne oskarżenia – bronił Trumpa jego adwokat, Alan Garten.

Sędzia federalny, Ronnie Abrams, zamierza jednak dokładnie przyjrzeć się sprawie. W związku z tym ustalił już datę przesłuchania, które odbędzie się w formie konferencji na kilka dni przed Bożym Narodzeniem – 16. grudnia w nowojorskim sądzie.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: independent.co.uk
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również