UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Piotr Drabik / facebook

Jeden z najpopularniejszych polskich komentatorów sportowych, Tomasz Zimoch skrytykował działania rządu Prawa i Sprawiedliwości w kontekście ostatniej uchwały sędziów Sądu Najwyższego. Słowa komentatora nie spodobały się zwolennikom obozu władzy.

W ostatniej uchwale Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, sędziowie oświadczają, że mają zamiar respektować wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego, w tym te nieopublikowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Jak czytamy w dokumencie, jest to konieczne dla „jednolitego orzecznictwa sądu cywilnego i wojskowego”.

Po przyjęciu uchwały przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, prorządowe media oraz politycy obozu władzy nie przebierali w słowach i nazwali Sędziów Sądu Najwyższego m.in. „grupą kolesiów”, których zdanie nie ma większego znaczenia.

 – Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy – mówiła m.in. rzecznik klubu Prawa i Sprawiedliwości, Beata Mazurek.

Takie potraktowanie naczelnego organu władzy sądowniczej, jakim jest Sąd Najwyższy w Polsce, nie spodobało się popularnemu komentatorowi sportowemu Tomaszowi Zimochowi.

 – Nie wolno obrażać instytucji prawa. Sąd Najwyższy nie jest grupą kolesiów. Nie należy niszczyć jego znaczenia i autorytetu. Sędzia to niezwykły zawód. Trudny. A ponieważ skończyłem aplikację i zdałem egzamin sędziowski, solidaryzuję się z tymi, którzy ten zawód wykonują – napisał Zimoch na jednym z portali społecznościowych.

Natychmiast po opublikowaniu posta przez Zimocha, spadła na niego fala krytyki ze strony zwolenników obozu władzy.

fot. facebook
fot. facebook

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: tomasz zimoch na fb

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również