UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Biała pora roku zbliża się do nas wielkimi krokami. W niektórych rejonach kraju już można dostrzec pierwsze jej ślady. Mowa szczególnie o południu – w górach zima już rozlokowała się na dobre. Jej zalążki pojawiły się też m.in. na Lubelszczyźnie.

To oczywiście zapowiedź wielkiej zimowej ofensywy, która czeka nas w nadchodzących tygodniach. Śnieg padał już w większości kraju, jednak często z nieba spadał razem z deszczem, przez co nie poczuliśmy prawdziwie zimowej aury. Zimno jednak czuć już od jakiegoś czasu coraz dotkliwiej.

Śnieg razem z ujemnymi temperaturami ma w całej Polsce – od Szczecina po Przemyśl -pojawić się już na początku grudnia. Wówczas, według synoptyków, średnia temperatura w kraju spadnie do minus pięciu stopni Celsjusza.

Styczeń bez litości

Z prognoz wynika jednak, że najgorszym miesiącem nadchodzącej zimy będzie styczeń. Wówczas zima ma uderzyć z największą mocą. Już w kilka dni po Nowym Roku w kraju zapanują naprawdę ciężkie warunki pogodowe. Niektórym zapewne przypomną się srogie zimy sprzed lat.

Najgorzej będzie wówczas na wschodzie Polski, gdzie będą padać kolejne rekordy zimna. Temperatury mają regularnie spadać do nawet minus dwudziestu stopni Celsjusza. Oznacza to, że mróz będzie siarczysty i trzeba uzbroić się na ten okres w naprawdę ciepłe ubrania. Wszystko przez mroźne, skandynawskie powietrze, które do Polski zacznie nadlatywać pod koniec grudnia.

Zima stulecia?

Oczywiście nie brakuje osób, które uspokajają i twierdzą, że nie czeka nas nic nowego. Według nich tegoroczna zima ma się wcale nie różnić od tych łagodnych, które dominowały w ostatnich latach. Jednak bardzo duża grupa meteorologów i osób zajmujących się zawodowo badaniem klimatu wskazuje, pogłoski o zimie stulecia wcale nie muszą być przesadzone.

źródło: se.pl

Największe seksskandale show-biznesu


Dlaczego islamscy terroryści mordują? Odpowiedzi ZDUMIEWAJĄ! 8 interesujących faktów o współczesnym terroryzmie

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również