UDOSTĘPNIJ

Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że youtuber i mówca motywacyjny Łukasz Jakubiak popełnił duży błąd. Zepsuł oglądanie dalszych odcinków programu „Azja Express” w którym brał udział poprzez… amulety! 

Swój udział w show telewizji TVN Jakóbiak miał podobno wybłagać u Joanny Przetakiewicz. Został złośliwie przezywany nawet przez jednego z blogerów „breloczkiem Przetakiewicz”. Słynna projektantka, będąca zarazem dyrektorem kreatywnym domu mody „La Mania” i była partnerką Kulczyka zgodziła się na to ponoć z braku przyjaciół.

Podczas samego programu Jakóbiak nie miał zbyt wiele momentów żeby się wykazać. Przetakiewicz pokazywała koledze jego miejsce i nie pozwoliła na wywyższanie się ponad milionerkę.

Zaskakujące odkrycie

Po tym jak youtuber odpadł z programu i wrócił do Polski zaczął kontynuować swoje zajęcia przy nagrywaniu wywiadów z gwiazdami i odwiedzania ich w swoich domach. Ostatni odcinek jaki nagrywał dotyczył wnetrz domu Michała Piroga. I tu wydarzyła się niespodzianka.

Jak zwykle szczegółowi i dociekliwi internauci doszli do wniosku, że panowie swoją lekkomyślnością zdradzili kto jest zwycięscą drugiej edycji Azji Express!

Poszło o sprawę amuletów na ścianie domu Piróga. Wszycy oglądający zmagania celebrytów w Azji wiedzą, że jeżeli jakiś uczestnik odpada z programu to musi przekazać pozostającym parom swoje osobiste amulety. Tak więc ostatecznie z amuletami mogą opuścić program wyłącznie finaliści.

Może to oznaczać tylko jedno. Michał i jego partner w programie, Piotr, wygrali show TVN-u albo zajęli w nim drugą lokatę na podium. W związku ze sprawą, że z programu odpadły dopiero trzy pary Łukasz zdradził miłośnikom programu przewidywalne zakończenie.

Cały pęk amuletów wisiał sobie jak gdyby nigdy nic w oknie tancerza na co Jakóbiak zareagował zainteresowaniem. W tym momencie kamery wyłapały dziwne zachowania krzyczącego Piroga.

„Breloczek Przetakiewicz” nagle nic sobie z tego nie robiąc obwieszał się amuletami. Wściekli na niego internauci pod komentarzami na Facebooku zaczęli ostro reagować na psucie Polsce zabawy z oglądania programu.

Może wygra, a może nie. Nikt nie odważy się zasugerować kto wygrał, a kto przegrał bo chyba domyślasz się, że to droga produkcja TVNu (najdroższa) i jeżeli ktoś zepsuje zabawę to nie żyjemy. Jest też coś takiego jak umowa. Z tego powodu nie ograniczaj swojego widzenia na różne sytuacje. Amulety można sobie pożyczyć, wyprodukować… Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Dlaczego tego nie potrafisz zrozumieć? – tłumaczył się pod jednym z krytycznych postów Jakóbiak.

Najciekawsze w całym zdarzeniu jest to, co planuje zrobić TVN. Odniesie się do programu Jakóbiaka czy pominie go w wymownym milczeniu?

Źródło: pomponik.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również