UDOSTĘPNIJ

Ostatnimi czasy głośno o Uniwersytecie Wrocławskim. W czerwcu na uczelni gościł profesor Zygmunt Bauman, światowej sławy filozof, ale także stalinowski politruk i współpracownik zbrodniczej Informacji Wojskowej (Komitet do spraw Bezpieczeństwa Publicznego) odpowiedzialnej w latach 1944-1957 za masowe prześladowanie i represje wśród żołnierzy Wojska Polskiego, Armii Krajowej, Wolności i Niezawisłości, Narodowych Sił Zbrojnych oraz ludności cywilnej sprzeciwiającej się nowemu okupantowi. Można się zgodzić z faktem, iż zaproszenie profesora to w pewnym sensie przymykanie oka i pośrednia akceptacja jego mrocznej przeszłości, atoli ewidentnie człowiek ten ma wiele do przekazania młodym ludziom. Jest przecież światowej sławy socjologiem, filozofem i autorytetem naukowym. Natomiast czym może podzielić się Natalia Siwiec, która dała dziś wykład na wrocławskiej uczelni w ramach konferencji Social Media Day Poland?

Modelka znana jest głównie z faktu, iż jest znana. Zgoda, jeszcze z tego, że chirurgicznie powiększyła piersi i lubi je eksponować, zarówno publicznie jak i w magazynach dla panów. Zaistniała po sfotografowaniu jej dekoltu podczas inauguracyjnego meczu między Polską, a Grecją podczas Mistrzostw Europy w 2012 roku. 30-letnia celebrytka pojawiła się w programach śniadaniowych, rozebrała do rosołu w Playboyu, a na koniec sztucznie podgrzała aferę związaną z wykorzystaniem (nota bene legalnie) jej pół-nagich zdjęć do reklamy kremu do wybielania odbytu.  W ten sposób stała się jedną z najpopularniejszych „gwiazd” w Polsce. Niestety nie spadającą.

O czym wykładała Natalia Siwiec? O tym „jak zdobywać lajki i cały czas być na topie”. Jej flagową mądrością, którą  postanowiła podzielić się z wrocławskimi studentami, była teza, że „dupa rządzi światem”. Przyznała także, że jej sława była dziełem przypadku, atoli dumnie chwaliła się, iż potrafiła ją podgrzać, tak by trwała do dziś. Jak?

„Faceci są wzrokowcami, oni szukają jednego, seksownych pośladków, piersi, seksownego ciała” 

Wypowiedzi Natalii Siwiec budziły skrajne emocje: od gromkich braw, przez zażenowanie, po salwy ironicznego śmiechu. Celebrytka przyznaje, że jej obecność na uniwersytecie jest raczej niestandardowa. Miejmy więc nadzieję, że więcej jej noga na uczelni nie postanie, a przynajmniej nie w charakterze wykładowcy. Bo czego ma uczyć młode studentki? Że karierę w Polsce powinny robić, kolokwialnie ujmując,  „na dupie i cyckach”? #Marta Wierzbicka

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNie wstydzę się Baumana
Następny artykułKto kogo zmasakrował?
Maciej Sobieski
Naczelny poganiacz kmiotów z polskiej sceny politycznej, biesiadnik i artysta

Zobacz również