UDOSTĘPNIJ

Kiedy informowaliśmy wczoraj, że po Tomaszu Zielińskim wykluczony za doping został także Krzysztof Szramiak, Szymon Kołecki podał się do dymisji, a Konrad Czerniak nie wystartuje w swojej dyscyplinie przez błąd urzędnika, wydawało się, że gorzej być nie może. Jak zwykle w takich przypadkach okazało się, że jak najbardziej jest to możliwe.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Skandal na IO. Wykluczono Polaka z konkurencji przez błąd urzędnika

Jeszcze wczoraj Adrian Zieliński bronił swojego brata, Tomasza, którego zdyskwalifikowano za używanie substancji niedozwolonych. Tłumaczył, że to niemożliwe i musiało dojść do pomyłki, ale wyniki drugiej próbki nie pozostawiały wątpliwości – Tomasz oszukiwał.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Co za wstyd! Kolejny Polak przyłapany na dopingu w Rio. Prezes PZPC podaje się do dymisji

-Przed samym wyjazdem byliśmy co tydzień badani. To jest niemożliwe, żeby brat wpadł tutaj na kontroli. To dla mnie niewytłumaczalne. Jestem załamany. Leżę, płaczę. Jest to po prostu niemożliwe – mówił

Dzisiaj wiemy już, że Adrian Zieliński także próbował „pomóc sobie” dopingiem, o czym donosi Gazeta Pomorska. Zieliński był jednym z faworytów w tej dyscyplinie. W 2010 i 2014 roku został mistrzem świata, a cztery lata temu – mistrzem olimpijskim. Wiemy już, że w tym roku nie zdobędzie złota, ani żadnego innego medalu. Pozostaje jedynie pytanie: czy to już koniec tej żenady?

źródło: gazeta pomorska

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również