UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/Telewizja Republika

Jerzy Zelnik odważył się na szczere i intymne wyznanie w wywiadzie dla „Dobrego Tygodnia”. Aktor przyznał się do zdrady małżeńskiej, której zaniechał dopiero w chwili śmierci swojej żony.

Zelnik nie ukrywa, że nigdy nie był wzorowym mężem. Przynajmniej w aspekcie wierności. Zdarzało mu się nawiązywać romanse, będąc w związku małżeńskim.

– Niegdyś zaniedbywałem żonę. Trafiały mi się momenty pozamałżeńskiego zauroczenia. Kilkakrotnie złamałem przysięgę wierności. Czasem wydawało się, że nasze małżeństwo jest na krawędzi rozpadu. Przysięga wobec Boga zobowiązuje. Trzeba uderzyć się w piersi i przyjąć konsekwencje swoich czynów – wyznał Zelnik.

Żona aktora, Urszula, zmarła w 2014 roku. Zelnik wrócił wówczas do kariery zawodowej po przerwie, którą zrobił sobie, kiedy jego żona dostała rozległego wylewu. Po śmierci Urszuli aktor przeszedł wewnętrzną przemianę. Postanowił dochowywać jej wierności.

Jestem nadal związany ze swoją żoną, która jest w niebie. Teraz nie potrzebuję żadnej kobiety. Ten temat mnie nie interesuje. A jak nawet panie do mnie wzdychają, to dzięki temu będą lepiej dotlenione – powiedział w wywiadzie dla „Dobrego Tygodnia” Zelnik.

źródło: Wprost

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również