UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego

Zdaniem znanego aktora, jego dwuletni epizod ze służbą bezpieczeństwa całkowicie „wyparował mu z pamięci”. Zaznacza, że gdyby pamiętał o tej współpracy, to „być może jako pierwszy przyznałby się i jednocześnie przeprosił”.

Jerzy Zelnik w swojej rozmowie dla tygodnika wSieci opowiadał o swoich związkach z SB. Zdaniem aktora, jego kontakt ze Służbą Bezpieczeństwa „wyparował mu z z pamięci”. Już w latach 70. miał nie pamiętać tego, co robił niespełna 10 lat wcześniej. Zarzeka się, że nie przypomina sobie nawet spotkań z oficerem SB, choć tych miało być sześć.

„Gdybym wiedział wcześniej, to być może jako pierwszy w Polsce przyznałbym się, jednocześnie przepraszając” – zadeklarował się artysta.

Na pytanie o dobrą pamięć wymaganą w zawodzie aktora, Zelnik podkreślił, że pamięć ta oczywiście jest dobra, ale jednocześnie selektywna.

Ja mogę dać tylko słowo honoru” – podkreśla aktor.

Według dokumentów, na które powołuje się Zelnik, swoją współpracę zaczął w roku 1964. Co ciekawe, te same materiały mówią o tym, że przez dwa kolejne lata współpracy jego działanie miało być „motywowane ideowo”.

Aktor stwierdził, że faktycznie, jeszcze na początku lat 60. wierzył w lepszą przyszłość Polski i był dumny z kondycji kraju, ale nie był zaangażowany politycznie. Sytuacja ta miała ulec zmianie kilka lat później, w roku 1968, kiedy to dołączył do antykomunistycznej opozycji.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


źródło: gazeta.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
ŹRÓDŁOgazeta.pl
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKijowski donosi na Kowalskiego, Kowalski na Rzeplińskiego
Następny artykułSprawy bez znaczenia
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również