UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Od czasu wstąpienia Polski do Układu z Schengen wydawało się, że obywatelom RP już nic nie będzie utrudniało podróży w obrębie Unii Europejskiej. Rząd w Warszawie podjął jednak zaskakującą decyzję.

Według zamierzeń czeskiego przewoźnika kolejowego Leo Express, od początku września kursowanie rozpocząć miały pociągi na trasie Kraków-Katowice-Praga. Jak na razie jednak plan ten nie dojdzie do skutku, a wszystko za sprawą decyzji polskiego Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Ministerstwo nie wydało firmie potrzebnych zaświadczeń i certyfikatów pomimo tego, że tabor, jakim dysponuje firma, spełnia wszelkie wymagania techniczne, potwierdzone obszerną dokumentacją. Powodem decyzji jest co innego, a mianowicie możliwa zbyt ogromna konkurencja ze strony Leo Express, która zdaniem rządu nie będzie dobra dla polskich przewoźników.

– Chodzi o pięć pociągów Flirt. Do obsługi tego połączenia wystarczy w zasadzie jeden pociąg, ale chodzi nam o zapewnienie zapasu taborowego, tak żeby można było realizować te przejazdy w sposób pewny i solidny. Mamy dokumentację, teraz czekamy na jej zatwierdzenie przez Urząd Transportu Kolejowego i dopuszczenie taboru. Mamy również skompletowaną dwujęzyczną obsadę ze wszystkimi potrzebnymi uprawnieniami – powiedział Peter Jancovic, dyrektor Leo Express Polska.

Wniosek o udostępnienie trakcji nie został nawet rozpatrzony przez polski resort. Z powodu podejrzeń o możliwą szkodliwość wejścia przewoźnika na polski rynek, MIB skierowało prośbę do Urzędu Transportu Kolejowego z wnioskiem o przeprowadzanie badania równowagi ekonomicznej. Ma ono sprawdzić, jaki wpływ miałyby zmiany w ofercie kolejowej na dotowane państwowo połączenia, realizowane przez PKP.

źródło: wyborcza.pl

To trzeba zobaczyć! Najlepsze memy z Kaczyńskim w "patriotycznym płaszczu"

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również