UDOSTĘPNIJ

Tragiczne doniesienia z Inowrocławia. Doszło do strzelaniny, w której uczestniczyli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji. Z ciała jednego z nich wyciągnięto charakterystyczne kule, których używa policja. Wszystko wskazuje na to, że zaczęli strzelać do siebie. 

Na jednym z inowrocławskich osiedli doszło do strzelaniny. Funkcjonariusze CBŚP zjawili się tam, by dokonać zatrzymania Jakuba K. poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania. 40-latek jest oskarżony w głośnej sprawie porwania słynnego adwokata z Gdańska. Postawiono mu również zarzuty nielegalnego posiadania broni palnej i rozbój, podczas którego Jakub K. zgarnął łup w wysokości 670 tys.

ZOBACZ TAKŻE: Policja w euforii! Już za 2 tygodnie mordercze, nowe przepisy dla kierowców

Strzelanina na blokowisku

Poszukiwanego przestępce odnaleziono w Inowrocławiu. Jeździł samochodem, który wyglądał identycznie jak radiowóz i nosił policyjną odznakę. Do dziś szczegóły przebiegu strzelaniny nie są znane. Funkcjonariusze niechętnie o tym mówią. Zdradzają jednak, że to właśnie Jakub K. jako pierwszy zaczął strzelać i trafił dwójkę z nich. Według nieoficjalnych doniesień jeden z nich został postrzelony w twarz. 40-latek również został zraniony.

Zaczęli strzelać do siebie

Portal Onet.pl donosi, że podczas tej strzelaniny jeden z policjantów postrzelił drugiego.

– Postrzelony policjant zajmował się obserwacją. W CBŚP pracował raptem kilka miesięcy. Postrzelili go policjanci z komórki realizacyjnej CBŚP, którzy byli kompletnie zaskoczeni rozwojem sytuacji. Funkcjonariusz został postrzelony od tyłu z karabinka kaliber 5,56 mm. Jego stan jest ciężki. Początkowo całą akcję miało przeprowadzić Biuro Operacji Antyterrorystycznych. Ostatecznie zrealizowało ją CBŚP, bo był wyścig o wynik… – powiedział Onetowi informator z wewnątrz, który pragnął zachować anonimowość.

CBŚP trzyma w tajemnicy szczegóły strzelaniny

CBŚP i Pomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Gdańsku nie chcą potwierdzić doniesień o tym, że jeden funkcjonariusz miał postrzelić drugiego. Wszelkie istotne kwestie zachowują dla siebie i nie chcą podzielić się nimi z dziennikarzami.

– Jest prowadzone śledztwo w sprawie podejrzenia przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy CBŚP. Postępowanie toczy się w sprawie, co oznacza, że dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów popełnienia przestępstwa. Wszystkie okoliczności zdarzenia są weryfikowane i obecnie nie udzielamy dalszych informacji – powiedziała Onetowi Olimpia Gapanowicz, naczelnik gdańskiego wydziału zamiejscowego prokuratury.

ZOBACZ TAKŻE: Policja ściga internautów za… klikanie reakcji na Facebooku

Oto najbardziej poszukiwani przestępcy w Europie! Na liście są Polacy [ZDJĘCIA]


Na co Polacy wydają pieniądze z 500 plus? Fakty zaskakują! [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również