UDOSTĘPNIJ
źródło: dhgate.com, pixabay.com

Kilka lat temu nauczycielka matematyki ze szkoły z Krapkowic (woj. opolskie) zdjęła krzyż ze ściany pokoju nauczycielskiego. Gdyby kobieta wiedziała jak dalej potoczą się jej losy po zdjęciu krzyża ze ściany, z pewnością zrobiłaby to znacznie prędzej.

Grażyna Juszczyk, bo tak brzmi imię matematyczki z ponad 30-letnim stażem w zawodzie. Postanowiła w 2013 roku usunąć krzyż z pokoju nauczycielskiego. Kobieta spotkała się z niemałym oporem wierzącej reszty kadry dydaktycznej. Był to jednak jej protest przeciw dyskryminacji, jakiej cały czas była poddawana.

Z kobiety szykanowano z racji jej bezwyznaniowości, co było bezpośrednim powodem usunięcia przez nią krzyża. Sprawa nabrała jednak takiego obrotu, że w końcu wszystko skończyło się w Sądzie Okręgowym w Opolu. Wymiar sprawiedliwości we wrześniu 2016 roku stwierdził, że racja stoi po stronie matematyczki. Szkoła została zobowiązana do wypłaty Juszczyk 5 tys. złotych i zamieszczenia przeprosin w lokalnych mediach.

Od wyroku szkoła odwołała się do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Ten jednak zatrzymał w mocy decyzję opolskiej okręgówki. Sędzia z Wrocławia, Monika Kiwiorska-Pająk, stwierdziła, że karygodne było powoływanie się dyrekcji szkoły na prawo większości i „takie a nie inne zachowanie” bez uszanowania prawa mniejszości. Sędzia przypomniała o przepisach kodeksu pracy.

 – Przepisy kodeksu pracy służą ochronie mniejszości, tej, która postępuje odmiennie. Nawet jeśli większość zachowuje się w sposób zgodny z prawem – tłumaczyła Kiwiorska-Pająk.

Mimo korzystnego dla Juszczyk wyroku, nauczycielka oświadczyła, że jest jej przykro. Matematyczka liczyła, że ci, którzy ją szykanowali, w trakcie procesu zrozumieją swój błąd i przeproszą ją z własnej woli.

 – Czuję przede wszystkim ulgę, bo ta sprawa trwała ponad 3 lata. Zależało mi na tym, by osoby które zeznawały w trakcie procesu, uświadomiły sobie, że postępowały niewłaściwie i z własnej, nieprzymuszonej woli mnie przeproszą. Do tego nie doszło i jest mi z tego powodu bardzo przykro – oświadczyła nauczycielka.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również