UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/canalplus

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek, mimo że zawodowo zajmuje się sportem, to nie rezygnuje z komentowania bieżących wydarzeń w polityce zarówno polskiej jak i zagranicznej. W przeszłości wielokrotnie zaskarbiał sobie sympatię konserwatywnej części internautów, tym razem jednak jego wpis ich oburzył.

Prezes PZPN często komentuje sprawy polityczne i społeczne. W przeszłości dzięki jego wypowiedziom m.in. na temat „tworzącej się Euro Arabii” zaskarbił sobie spore grono konserwatywnej części internautów i przeciwników przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

ZOBACZ TAKŻE – Boniek wściekły po zamachu: Wk*rwia mnie robienie z Europy Euroarabii, marszami się nie obronimy

Tym razem jego komentarz konserwatywną część internetu, w tym głównie zwolenników obecnego obozu władzy Prawa i Sprawiedliwości wprawił w oburzenie. Boniek wyszydził ostatnie wydarzenia z udziałem młodego współpracownika ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

Chodzi o wizytę Bartłomieja Misiewicza z ubiegłego roku na święcie 1. Batalionu Czołgów im. płk. Józefa Koczwary, który stacjonuje w Żurawicy. Na oficjalny apelu podczas uroczystości, młody rzecznik MON został uhonorowany jak minister obrony narodowej, żołnierze zwracali się do niego „panie ministrze” oraz usługiwali mu m.in. trzymając jako jedynemu spośród zebranych parasol nad głową.

Szybko pod wpisem pojawiły się komentarze przeciwników Prawa i Sprawiedliwości, ale także zwolenników, którzy zaczęli zarzucać prezesowi PZPN włączanie się w brudną propagandę przeciwko rządowi PiS.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również