UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, pinterest.com

Polityczne morderstwo na zlecenie czy przykry wypadek? Jak dotąd nie wiadomo, jaki był powód śmierci Olega Erowinkina, byłego szefa KGB i FSB. Mężczyznę znaleziono martwego na tylnym siedzeniu samochodu.

Oficjalna wersja mówi o śmierci w wyniku zawału serca. Nie potwierdzają jej jednak niezależni eksperci, którzy także mieli okazję zbadać ciało Erowinkina. Jego śmierć mogła być na rękę najpotężniejszym ludziom tego świata. W tym chociażby Donaldowi Trumpowi. Były szef KGB przekazywał kompromitujące informacje do raportu, który miał skompromitować Trumpa.

Z Erowinkinem kontaktować się miał w przeszłości jeden z agentów wywiadu brytyjskiego MI6, Christopher Steele. To właśnie ten Brytyjczyk przygotowywał dokumentację obnażającą szemrane działania Trumpa podczas wizyt w Moskwie. Chociaż informacje godzące w miliardera nie zostały potwierdzone, wywołały niemałe zamieszanie przed zaprzysiężeniem 45. prezydenta USA.

Skąd wiadomo, że Steel kontaktował się z byłym szefem KGB? Brytyjczyk potwierdził to w raporcie z lipca 2016 roku, w którym pisał, że materiały do dossier uzyskuje ze „źródła zbliżonego do Igora Sieczina”. Tę samą osobę nazywał też „skarbnikiem Sieczina”. Sam Igor Sieczin to z kolei były wicepremier Rosji i obecny szef Rosnieftu, którego z Erowinkinem łączyła serdeczna przyjaźń.

W całą sprawę zaplątany jest też Władimir Putin. Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że były szef KGB działał także jako łącznik między szefem Rosnieftu i prezydentem Rosji.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również