UDOSTĘPNIJ

Tegoroczny marsz nacjonalistów chyba nikogo nie zaskoczył. Było jak zwykle. Bijatyki, demolowanie ulic, przyśpiewki o ?czerwonej hołocie? i ?wiszących na drzewach komunistach? oraz błędne przekonanie uczestników marszu o patriotycznym charakterze przedsięwzięcia. Narodowe Święto Niepodległości po raz kolejny zostało zbezczeszczone przez ludzi podszywających się pod patriotów, którym w gruncie rzeczy na świętowaniu w ogóle nie zależało.  Po raz kolejny szereg autentycznie patriotycznych i propaństwowych uroczystości został przysłonięty przez zamieszki budzące tylko wstyd i odrazę. Nawiązując do robiącej furorę w Internecie  relacji TV Republika można powiedzieć, że z narodowego święta wszystkich Polaków został tylko szalik?

Winni zajściom są oczywiście organizatorzy oraz policja. Liderzy Ruchu Narodowego, czyli organizatorzy marszu mimo wcześniejszych zapowiedzi udowodnili, iż nie są w stanie zapanować nad ?patriotycznymi? grupkami chuliganów, a co za tym idzie, że nie są gotowi do wzięcia odpowiedzialności za tak duże przedsięwzięcie. Zawiodła także policja. Po raz trzeci z rzędu dopuszczono do tego, by zwykli mieszkańcy stolicy z przerażeniem obserwowali co dzieje się na ulicach ich miasta. Niejednej osobie mogła stać się krzywda, a przecież wszystko to było do przewidzenia. Dziwi mnie także nagła decyzja ratusza o rozwiązaniu marszu, z której de facto nic nie wynikło. Uczestnicy doszli do końca i zrobili co chcieli.

Nie należę do osób uważających ruchy patriotyczne i narodowe za zagrożenie. Uważam, że na szeroko pojętej scenie politycznej jest miejsce dla ugrupowania nawiązującego do polskiej tradycji niepodległościowej, któremu na sercu leży polska racja stanu, polska tradycja i kultura, czy ochrona majątku narodowego. Nie mniej jednak są pewne granice. Żadne ugrupowanie nie może nawoływać do agresji, dyskryminacji, przemocy, terroryzować ludzi na ulicach miast i stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa innych. Dopóki środowiska nacjonalistyczne nie zrozumieją, że Rzeczypospolita Polska jest dobrem wszystkich obywateli, że demokracja oznacza różnorodność, dopóty sami nie będą zasługiwać na akceptację. Na chwilę obecną z całą pewnością na akceptację nie zasługują. Wynaturzeniom patriotyzmu obywatele demokratycznego państwa powinni powiedzieć no pasaran!

 

Błażej Makarewicz

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułAtak na polską ambasadę, będą przeprosiny?
Następny artykułPłonąca „tęcza”
Błażej Makarewicz

Przewodniczący krajowy Federacji Młodych Socjaldemokratów. Absolwent stosunków międzynarodowych na UW. W 2012 ukończył XX edycję Szkoły Liderów Społeczeństwa Obywatelskiego. Interesuje się polityką krajową, a także sprawami międzynarodowymi- w szczególności Ameryką Łacińską, najnowszą historią regionu oraz zachodzącymi tam procesami politycznymi.

Zobacz również