UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, wikimedia.org/odder

W środę informowaliśmy o zatrzymaniu CBA, podczas którego funkcjonariusze biura zgarnęli trzy osoby. Chodziło o obrót fikcyjnymi fakturami VAT. Na oszustwach podatkowych grupa miała zarobić aż 3 miliony złotych – tak przynajmniej wynika z dotychczasowych ustaleń śledczych. Zatrzymany gwiazdor disco zabrał głos w sprawie.

Lider zespołu Classic, Robert K., którego zatrzymało CBA, zabrał głos w sprawie. Jak twierdzi, doniesienia medialne dotyczące wyłudzania przez niego pieniędzy z podatku VAT są nierzetelne i krzywdzące. Gwiazdor disco jednoznacznie zdementował informacje o jego udziale w siatce przestępczej i wyłudzaniu pieniędzy.

 Informuję i stanowczo zaprzeczam doniesieniom medialnym dotyczącym rzekomego postawienia mi przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie zarzutów wyłudzeń podatku VAT. Podawane i rozpowszechniane przez media okoliczności działania przeze mnie na szkodę Skarbu Państwa są nieprawdziwe, nierzetelne i krzywdzące. Zdecydowanie dementuję informacje jakiegokolwiek udziału mojej osoby w wyłudzaniu podatku VAT, zatrzymania, sugestiom czy związkom z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej – podaje gwiazdor.

Jak twierdzi Robert K., całe zamieszanie wokół jego osoby wzięło się z tego, że to inne podmioty, z którymi współpracował, wystawiły mu podejrzane faktury. To właśnie przez te dokumenty CBA dobrało się do jego interesów i zatrzymało w związku z podejrzeniem o wyłudzanie podatku VAT. Jak na razie trwa dochodzenie, skąd te się wzięły wśród dokumentacji jego działalności. Istnieje bowiem podejrzenie, że to ktoś mógł je podłożyć, by skompromitować muzyka.

– Aktualnie toczy się postępowanie, którego przedmiotem jest ustalenie, w jakich okolicznościach i za sprawą jakich osób doszło do ujęcia kilkunastu faktur wystawionych przez inne podmioty w dokumentacji księgowej prowadzonych przeze mnie działalności. Nie miałem do dnia dzisiejszego wiedzy o kwestionowaniu prawidłowości i rzetelności ich wytworzenia – oświadczył muzyk.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również